Liverpool FC odniósł ważne zwycięstwo nad Brighton & Hove Albion w 16. kolejce Premier League, wygrywając 1:0 po błyskawicznym golu zdobytym już w 46. sekundzie spotkania. Mecz na Anfield był szczególnie obserwowany ze względu na powrót Mohameda Salaha do kadry meczowej po kontrowersyjnych wypowiedziach na temat relacji z trenerem.
Piorunujący początek The Reds
Gospodarze nie dali szans Brighton na wejście w rytm meczu. Już po niecałej minucie gry objęli prowadzenie dzięki trafieniu Hugo Ekitike. Do bramki doprowadziła nieodpowiedzialna interwencja Yankuby Minteh z drużyny gości, który wybił piłkę tak niefortunnie, że znalazła się ona w powietrzu przed polem karnym Brighton.
Z tej sytuacji błyskawicznie skorzystał Joe Gomez, który zagrał głową do francuskiego napastnika. Ekitike nie zmarnował okazji i precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza "Mew". Dla 22-letniego Francuza było to już dziewiąte trafienie w tym sezonie.
Salah wraca do gry
Szczególną uwagę przykuwała sytuacja Mohameda Salaha, który rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Egipski gwiazdor znalazł się w centrum kontrowersji po wypowiedziach o braku relacji z trenerem Arne Slotem. W konsekwencji nie został zabrany na mecz Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, który Liverpool wygrał 1:0.
Na murawę Anfield Salah wszedł jednak już w 26. minucie pierwszej połowy, zastępując kontuzjowanego Gomeza. Ten ruch pokazuje, że trener nie zamierza definitywnie wykluczać swojej największej gwiazdy z planów zespołu.
Forma zespołów przed meczem
Spotkanie było szczególnie istotne dla obu drużyn ze względu na ich pozycję w tabeli Premier League:
- Liverpool zajmował 10. miejsce w ligowej tabeli
- Brighton plasowało się na 8. pozycji
- The Reds w dwóch poprzednich meczach ligowych remisowali 1:1 z Sunderlandem i 3:3 z Leeds United
- Mewy w ostatnich czterech spotkaniach wykazywały niestabilność defensywną
Znaczenie zwycięstwa
Triumf nad Brighton ma kluczowe znaczenie dla Liverpoolu, który w ostatnim czasie osiągał wyniki dużo poniżej oczekiwań. Mistrzowie Anglii potrzebowali pewnego zwycięstwa, aby odbudować zaufanie kibiców i stabilizować sytuację w zespole.
Szybki gol Ekitike pozwolił drużynie Slota kontrolować przebieg meczu od pierwszych minut. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a Liverpool utrzymał jednobramkowe prowadzenie do końca spotkania.
To zwycięstwo może być punktem zwrotnym w sezonie dla The Reds, szczególnie w kontekście powrotu Salaha do składu i poprawy atmosfery w szatni. Dla Brighton była to natomiast bolesna porażka, która pokazała, jak kosztowne mogą być błędy indywidualne na najwyższym poziomie.






