Liverpool FC zmierzy się z Barnsley w niedzielę 12 stycznia o godzinie 20:45 na legendarnym Anfield w ramach trzeciej rundy FA Cup. To spotkanie niesie ze sobą szczególne emocje, bowiem historia bezpośrednich pojedynków między tymi zespołami może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kibiców.
Historyczne precedensy na korzyść gości
Choć różnica klas między obiema drużynami wydaje się oczywista, warto przypomnieć, że Barnsley nigdy nie przegrało na Anfield w dotychczasowych spotkaniach. Co więcej, w 2008 roku "The Tykes" sprawili jedną z największych sensacji w historii FA Cup, pokonując Liverpool właśnie na ich własnym stadionie wynikiem 2:1.
Bilans bezpośrednich starć przedstawia się następująco:
- 16 lutego 2008 - Liverpool 1:2 Barnsley (FA Cup)
- 28 marca 1998 - Barnsley 2:3 Liverpool (Premier League)
- 22 listopada 1997 - Liverpool 0:1 Barnsley (Premier League)
Aktualna sytuacja obu zespołów
Liverpool pod wodzą Arne Slota przechodzi przez trudny okres adaptacji. Mimo że "The Reds" nie przegrali ostatnich dziesięciu meczów we wszystkich rozgrywkach, ich forma pozostaje nierówna. W Premier League zajmują obecnie czwarte miejsce, ale na własnym stadionie wygrali jedynie cztery z dziesięciu ostatnich spotkań.
Barnsley, prowadzone przez Conora Hourihane'a, znajduje się w znacznie trudniejszej sytuacji. Zespół z League One plasuje się na 17. pozycji w tabeli i ma za sobą słabą pierwszą część sezonu. Goście wygrali tylko trzy z dziesięciu ostatnich meczów we wszystkich rozgrywkach.
Problemy kadrowe Liverpoolu
Holenderski trener musi radzić sobie z licznymi absencjami. Z powodu kontuzji zabraknie:
- Isaka
- Leoniego
- Endo
- Bradleya
Dodatkowo, Mohamed Salah przebywa na zgrupowaniu reprezentacji, co zmusza Slota do sięgnięcia po młodszych zawodników. Spodziewane są debiuty takich piłkarzy jak Chiesa, Nyoni czy Ngumoha.
Szanse i prognozy
Mimo że bukmacherzy wyraźnie faworyzują Liverpool (kurs 1.16 na zwycięstwo gospodarzy), eksperci zwracają uwagę na defensywne problemy "The Reds". W ostatnich dziesięciu domowych meczach Liverpool zachował czyste konto tylko w czterech spotkaniach.
"Dla Barnsley spotkanie na Anfield będzie niczym finał tego sezonu. W League One są już dość daleko od strefy barażowej, więc mogą zagrać bez presji" - oceniają eksperci.
Ciekawym faktem jest to, że w ośmiu z dziesięciu ostatnich meczów wyjazdowych Barnsley obie drużyny trafiały do siatki, co może sugerować otwarty charakter nadchodzącego spotkania.
Znaczenie meczu dla obu stron
Dla Liverpoolu FA Cup to szansa na zdobycie trofeum w sezonie, który jak dotąd nie przynosi satysfakcjonujących rezultatów. Po ubiegłorocznej wczesnej eliminacji z Plymouth Argyle, klub z Merseyside z pewnością podejdzie do tego meczu bardzo poważnie.
Barnsley natomiast ma okazję zapisać się w historii po raz kolejny. Klub, który w przeszłości potrafił już zaskoczyć na Anfield, może liczyć na to, że aktualne problemy gospodarzy dadzą im szansę na kolejną sensację.
Mecz rozpocznie się o godzinie 20:45 czasu polskiego i będzie transmitowany na żywo. Czy historia zatacza koło i Barnsley ponownie zaskoczy Liverpool na jego własnym stadionie? Odpowiedź poznamy już dziś wieczorem.






