Piątkowy wieczór w Niecieczy przyniósł spektakularne otwarcie 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W meczu między Bruk-Bet Termaliką Nieciecza a Arką Gdynia już w 14. minucie kibice mogli podziwiać przepiękną bramkę autorstwa Rafała Kurzawy.
Efektowny powrót po przerwie reprezentacyjnej
Po dwutygodniowej przerwie związanej z meczami reprezentacyjnymi, polska Ekstraklasa powróciła z prawdziwym przytupem. Spotkanie w Niecieczy, które początkowo mogło wydawać się mało atrakcyjne na papierze, szybko udowodniło swoją wartość.
Gospodarze, którzy do tej pory nie wygrali żadnego meczu przed własną publicznością w tym sezonie, zmierzyli się z Arką Gdynia - drużyną, która z poprzednich wyjazdów przywiozła zaledwie jeden punkt. To starcie dwóch zespołów, które jeszcze kilka miesięcy temu świętowały awans do krajowej elity.
Kurzawa popisał się kapitalnym strzałem
Najważniejszym momentem pierwszej połowy był niewątpliwie gol Rafała Kurzawy w 14. minucie. 32-letni zawodnik Termaliki przeprowadził efektowną akcję, którą sfinalizował precyzyjnym strzałem z około 20 metrów.
Piłka po uderzeniu Kurzawy wpadła niemal w samo okienko bramki Arki. Bramkarz gości, Damian Węglarz, nie miał szans na obronę tego technicznego i niezwykle celnego strzału. Dla doświadczonego pomocnika było to pierwsze trafienie w sezonie 2025/26.
Przebieg pierwszej połowy
Mecz od początku toczył się w dobrym tempie. Już w 5. minucie Edu Espiau z Arki oddał celny strzał głową po dośrodkowaniu Sebastiana Kerka, ale piłkę wyłapał bramkarz gospodarzy Adrián Chovan.
Po bramce Kurzawy Termalica próbowała podwyższyć wynik, ale goście z Gdyni również nie pozostawali bezczynni. W 41. minucie z rzutu wolnego groźnie uderzył Krzysztof Kubica, jednak futbolówkę pewnie wyłapał Węglarz.
Walka o utrzymanie nabiera tempa
Dla obu drużyn każdy punkt w tym sezonie ma ogromne znaczenie. Zarówno Bruk-Bet Termalica Nieciecza, jak i Arka Gdynia najprawdopodobniej będą bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Historyczne pojedynki tych zespołów również przemawiają na korzyść gospodarzy. W ubiegłym sezonie, gdy obie drużyny grały jeszcze w I lidze, oba starcia kończyły się wynikiem 2:1 dla zespołu grającego u siebie.
Problemy pogodowe nie przeszkodziły
Warto dodać, że początkowo pojawiały się obawy dotyczące możliwości rozegrania meczu ze względu na opady śniegu. Klub z Niecieczy jednak sprawnie uporał się z uprzątnięciem białego puchu i zapewnił odpowiednie warunki do gry.
Spotkanie Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Arka Gdynia rozpoczęło się punktualnie o godzinie 18:00 i po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 1:0 po bramce Rafała Kurzawy. Druga część meczu zapowiadała dalsze emocje w walce o cenne punkty w tabeli Ekstraklasy.






