Juventus Turyn stoi przed jednym z najtrudniejszych wyzwań w tej edycji Ligi Mistrzów. We wtorek 25 listopada Stara Dama zmierzy się z norweskim Bodø/Glimt na lodowatym Aspmyra Stadion, gdzie temperatura spadnie do minus sześciu stopni Celsjusza.
Presja na zespole z Turynu
Sytuacja Juventusu w europejskich pucharach jest alarmująca. Zespół prowadzony przez Luciano Spallettiego jeszcze nie wygrał ani jednego meczu w obecnej edycji Champions League, zdobywając jedynie trzy punkty w czterech spotkaniach. Z remisami przeciwko Borussii Dortmund, Villarrealowi i Sportingowi Lizbona oraz porażką z Realem Madryt, Bianconeri zajmują dopiero 26. miejsce w tabeli.
Taka pozycja oznacza, że awans do fazy pucharowej jest obecnie poza zasięgiem, co czyni wtorkowe starcie w Norwegii meczem o być albo nie być dla ambicji europejskich włoskiego giganta.
Wyzwania czekające w Arktyce
Andrea Cambiaso, obrońca Juventusu, nie ukrywa, że warunki panujące w Bodø będą wyjątkowo trudne dla jego zespołu. Podczas konferencji prasowej przed meczem zawodnik przyznał:
"To będzie coś zupełnie innego. Problemem jest klimat i murawa. Różnica jest fizyczna - przy temperaturze minus sześciu stopni wpływa to na oddychanie, siłę w nogach, będziemy musieli zmienić buty."
Cambiaso podkreślił również, że nie grał na sztucznej murawie od siedemnastego roku życia, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla doświadczonego reprezentanta Italii.
Skład na trudny wyjazd
Trener Spalletti powołał na mecz 22 zawodników. W składzie znaleźli się kluczowi gracze:
- Bramkarze: Perin, Di Gregorio
- Obrońcy: Cambiaso, Kalulu, Cabal, Rouhi
- Pomocnicy: Locatelli, Koopmeiners, McKennie, Miretti, Thuram
- Napastnicy: Vlahovic, Yildiz, Conceicao, Openda
Doświadczenia innych włoskich zespołów
Cambiaso przygotowywał się do tego wyzwania, rozmawiając z bramkarzem reprezentacji Włoch Guglielmo Vicario, który dzielił się swoimi doświadczeniami z gry w podobnych warunkach.
"Wyjaśnił mi różnicę w murawie i intensywności gry. To była dobra rozmowa" - powiedział obrońca Juventusu.
Warto przypomnieć, że inne włoskie kluby, w tym Roma i Lazio, również miały problemy podczas wyjazdowych meczów z Bodø/Glimt w europejskich pucharach w ostatnich latach.
Mecz o wszystko
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 21:00 czasu środkowoeuropejskiego. Dla Juventusu to prawdopodobnie ostatnia szansa na odwrócenie losów w tegorocznej Lidze Mistrzów.
Jak przyznał Cambiaso: "Jesteśmy świadomi, że margines błędu jest niewielki. Musimy zdobyć punkty jutro, to ważny mecz."
Czy doświadczenie i klasa międzynarodowa Juventusu pozwolą przełamać serię bez zwycięstw w Champions League, czy może lodowate warunki i determinacja gospodarzy sprawią kolejną niespodziankę? Odpowiedź poznamy już we wtorek wieczorem na dalekiej północy Europy.






