Jagiellonia Białystok zmarnowała doskonałą okazję do objęcia fotela lidera PKO Ekstraklasy, remisując z Motorem Lublin 1:1 w zaległym meczu 3. kolejki. Podopieczni Adriana Siemieńca po raz trzeci z rzędu nie zdołali wygrać spotkania, co oznacza, że zimową przerwę na pierwszym miejscu w tabeli spędzi Wisła Płock.
Szybka wymiana ciosów w pierwszej połowie
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej ofensywy gospodarzy, którzy już w pierwszych minutach trzykrotnie zaatakowali bramkę Sławomira Abramowicza. Najbliżej gola w 13. minucie był Karol Czubak, którego strzał odbił się najpierw od poprzeczki, następnie od słupka, zanim piłkę złapał bramkarz Jagiellonii.
Przełomowy moment nadszedł w 39. minucie, gdy Sergi Samper popełnił błąd w wyprowadzeniu piłki. Sytuację wykorzystał Jesus Imaz, który wprawdzie trafił w poprzeczkę, ale dobitka Afimico Pululu znalazła drogę do bramki.
Odpowiedź Motoru przyszła błyskawicznie. Już w 44. minucie Bartosz Mazurek sfaulował w polu karnym Michała Króla, a do rzutu karnego podszedł Czubak, który pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Dominacja Jagiellonii w drugiej połowie
Po przerwie inicjatywę przejęła drużyna z Białegostoku. Podopieczni Siemieńca stworzyli kilka doskonałych okazji bramkowych:
- W 49. minucie dobry strzał głową oddał Imaz, ale kapitalnie obronił Ivan Brkić
- Chorwacki bramkarz świetnie zachował się również przy próbie Oskara Pietuszewskiego
- W 67. minucie ponownie Brkić uratował Motor przed stratą gola po kolejnym uderzeniu Imaza
Motor odpowiedział dopiero w końcówce spotkania. W 82. minucie świetną okazję miał Mathieu Scalet, jednak jego uderzenie zostało zablokowane. Kilka minut później Francuz ponownie znalazł się w dobrej sytuacji, ale nieczysto trafił w piłkę.
Konsekwencje dla tabeli Ekstraklasy
Remis oznacza znaczące zmiany w układzie tabeli przed zimową przerwą. Jagiellonia Białystok pozostaje na trzecim miejscu, tracąc szansę na wyprzedzenie Wisły Płock. Podobnie jak wcześniej Raków Częstochowa, białostocka drużyna nie potrafiła wykorzystać okazji do zajęcia fotela lidera.
Tym samym Wisła Płock pewnie zakończy rundę jesienną na pierwszej pozycji w tabeli PKO Ekstraklasy. Drużyna Mariusza Misiury będzie liderem przynajmniej do końca stycznia, kiedy rozpocznie się runda wiosenna.
Motor bezpieczny przed spadkiem
Dla Motoru Lublin punkt zdobyty w meczu z Jagiellonią ma ogromne znaczenie w kontekście walki o utrzymanie. Lublinianie mogą teraz spokojnie przygotowywać się do rundy wiosennej, wiedząc, że przezimują poza strefą spadkową, choć z minimalną przewagą nad zespołami z dołu tabeli.
Spotkanie zakończyło się wynikiem sprawiedliwym, choć obie drużyny miały swoje okazje na zdobycie trzech punktów. Jagiellonia będzie żałować niewykorzystanych szans z drugiej połowy, podczas gdy Motor może mieć pretensje do siebie za zmarnowane okazje z początku meczu.






