Hubert Hurkacz we wtorek, 20 stycznia, rozpocznie swój udział w Australian Open 2026. Wrocławianin w pierwszej rundzie turnieju w Melbourne zmierzy się z Zizou Bergsem, reprezentantem Belgii zajmującym 43. pozycję w światowym rankingu ATP. To spotkanie może zadecydować o dalszych losach Polaka w najważniejszym turnieju sezonu.
Powrót po kontuzji budzi nadzieje
28-letni tenisista z Wrocławia wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. Jego forma podczas United Cup 2026 dała kibicom powody do optymizmu - Hurkacz wygrał cztery z pięciu rozegranych meczów, pokonując między innymi Alexandra Zvereva i Taylora Fritza, którzy plasują się w czołowej dziesiątce światowego rankingu.
Jedyną porażkę w tym roku poniósł z Alexem de Minaurem, ulegając 4:6, 6:4, 4:6. Na liście jego zwycięstw znaleźli się także Tallon Griekspoor i Stan Wawrinka, co potwierdza, że reprezentant Polski znajduje się w dobrej dyspozycji.
Statystyki nie sprzyjają Polakowi
Mimo obiecujących występów w United Cup, historia nie jest sprzymierzeńcem Hurkacza w turniejach wielkoszlemowych. Australian Open 2026 będzie jego ósmym startem w Melbourne, a dotychczasowy bilans nie napawa optymizmem.
Najlepszy wynik w stolicy stanu Wiktoria to ćwierćfinał z 2024 roku, kiedy po pięciosetowej batalii musiał uznać wyższość Daniiła Miedwiediewa. Dwukrotnie - w 2019 i 2021 roku - odpadał już po pierwszym meczu.
Pełny bilans Hurkacza w Australian Open:
- 2018 - odpadł w eliminacjach
- 2019 - porażka w 1. rundzie
- 2020 - porażka w 2. rundzie
- 2021 - porażka w 1. rundzie
- 2022 - porażka w 2. rundzie
- 2023 - porażka w 4. rundzie
- 2024 - porażka w ćwierćfinale
- 2025 - porażka w 2. rundzie
Problemy z wielkimi turniejami
Statystyki Hurkacza w turniejach wielkoszlemowych są jednoznaczne i niepokojące. Na 27 startów w najważniejszych imprezach tenisowego kalendarza, ośmiokrotnie odpadał już w pierwszym spotkaniu, co daje blisko 30 procent porażek na tym etapie.
Najczęściej jego przygoda kończyła się w drugiej rundzie - miało to miejsce w 11 z 27 turniejów wielkoszlemowych. Pozytywnie wyróżnić można jedynie dwa starty: półfinał Wimbledonu 2021 i wspomniany ćwierćfinał Australian Open sprzed dwóch lat.
Rywal bez wyraźnego faworyta
Zizou Bergs, 26-letni tenisista z Lommel, to przeciwnik, którego nie można lekceważyć. Belg zajmuje solidną pozycję w rankingu ATP i eksperci są zgodni - to spotkanie nie ma wyraźnego faworyta.
Mecz zaplanowano na ANZ Arena jako trzecie spotkanie w kolejności od godziny 1:00 czasu lokalnego, co oznacza rozpoczęcie około 6:45 czasu polskiego. Polak i Belg wyjdą na kort po zakończeniu dwóch wcześniejszych pojedynków.
Nadzieje na przełamanie
Mimo niepokojących statystyk, kibice mają prawo do optymizmu. Hurkacz udowodnił w swojej karierze, że potrafi wygrywać ważne turnieje - triumfował w prestiżowych "tysięcznikach" w Miami (2021) i Szanghaju (2023). Problem stanowią jednak właśnie turnieje wielkoszlemowe, gdzie presja i specyfika rozgrywek najwyraźniej nie sprzyjają jego grze.
Forma pokazana podczas United Cup oraz fakt, że wszystkich pozostałych polskich reprezentantów - Igę Świątek, Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Lindę Klimovicovą i Kamila Majchrzaka - awansowało do drugiej rundy, może być dodatkową motywacją dla wrocławianina.
Czy Hurkacz przełamie fatalną passę w turniejach wielkoszlemowych? Odpowiedź poznamy już we wtorek rano, gdy rozpocznie się jego pojedynek z Zizou Bergsem w pierwszej rundzie Australian Open 2026.






