Justin Gaethje zapisał się w historii UFC, pokonując Paddy'ego Pimblett jednogłośną decyzją na gali UFC 324 w Las Vegas i zostając pierwszym zawodnikiem w historii organizacji, który zdobył pas mistrza tymczasowego dwukrotnie.
Historyczne zwycięstwo Gaethje
Amerykański zawodnik "The Highlight" dominował przez większość pięciorundowej walki, zadając znaczne obrażenia Brytyjczykowi z Liverpoolu. Sędziowie punktowali walkę wynikami 48-47, 49-46, 49-46 na korzyść Gaethje, który teraz prawdopodobnie zmierzy się z niepokonanym mistrzem wagi lekkiej Ilią Topurią o pas niepodważalnego mistrza.
Po walce Gaethje wyraził uznanie dla swojego przeciwnika, mówiąc:
"Paddy ma rację - mieszkańcy Liverpoolu się nie poddają! Jaki gangster. Powiedziałem mu właśnie, że byłem dokładnie w tym miejscu, gdzie on jest teraz, nie tak dawno temu."
Dramatyczna walka pełna emocji
Pomimo porażki, Pimblett pokazał niezwykłą odporność, wytrzymując brutalne ciosy przez wszystkie pięć rund. Jego prawe oko było mocno opuchnięte po walce, ale "The Baddy" pozostał na nogach do końca, co wywołało podziw zarówno u przeciwnika, jak i komentatorów.
Daniel Cormier, były dwuwagowy mistrz UFC komentujący walkę dla TNT Sports, stwierdził:
"Pimblett otrzymał tak dużo obrażeń. Fakt, że nadal stoi i rzuca ciosy, to szaleństwo."
Pimblett nie poddaje się
W poruszającej przemowie po walce, Pimblett zadedykował swój występ kilku osobom:
- Koledze z sali treningowej, którego matka zmarła kilka miesięcy temu
- Dwóm znajomym, którzy popełnili samobójstwo w ostatnich miesiącach
- Diogo Jocie i jego bratu, legendom Liverpoolu
"Mężczyźni, mówcie otwarcie, nie tłumcie swoich uczuć w sobie" - apelował Pimblett do kibiców.
Co dalej dla obu zawodników?
31-letni Pimblett zapewnił fanów, że to nie koniec jego kariery:
"Chciałem odejść z tym pasem. Wiem, jak twardy jestem i nikomu tego nie muszę udowadniać. Nie ma człowieka, któremu wolałbym przegrać niż The Highlight. Myślę, że 48-47 to była sprawiedliwa karta. Mam 31 lat, wrócę lepszy. Nie widzieliście mnie po raz ostatni."
Gaethje, który teraz prawdopodobnie otrzyma swoją trzecią szansę na walkę o niepodważalny tytuł mistrza wagi lekkiej, przyznał, że odszedł od planu taktycznego: "Mój trener był zdecydowanie zły na mnie po pierwszej rundzie, ale po prostu tak bardzo to kocham, że czasami trudno mi się kontrolować."
Rekordowe osiągnięcie
Zwycięstwo Gaethje ma historyczne znaczenie - jest pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który dwukrotnie zdobył pas mistrza tymczasowego. Wraz z symbolicznym pasem BFM, który zdobył w 2023 roku, Amerykanin może pochwalić się jednym z najlepszych CV w wadze lekkiej wszech czasów.
Teraz wszystkie oczy zwrócone są na potencjalną walkę między Gaethje a niepokonanym mistrzem Ilią Topurią, która może okazać się jedną z najważniejszych walk roku w UFC.






