Everton i Leeds United podzielili się punktami w emocjonującym spotkaniu Premier League, które zakończyło się rezultatem 1:1 na Hill Dickinson Stadium. Mecz był klasycznym przykładem gry dwóch połów, gdzie goście dominowali w pierwszej części, a gospodarze odrobili straty po przerwie.
Leeds prowadzi po dominującej pierwszej połowie
Zespół Daniela Farke objął prowadzenie w 28. minucie za sprawą Jamesa Justina, który wykorzystał świetne dośrodkowanie i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Leeds w pierwszej połowie prezentował się "absolutnie wspaniale", jak ocenił były napastnik Chelsea, Jimmy Floyd Hasselbaink.
Everton schodził na przerwę wśród gwizdów własnych kibiców, którzy byli wyraźnie niezadowoleni z prezentowanej przez drużynę gry. Gospodarze mieli ogromne problemy z kreowaniem sytuacji bramkowych i wydawali się bezradni wobec dobrze zorganizowanej defensywy Leeds.
Druga połowa należy do Evertonu
David Moyes dokonał kluczowych zmian w przerwie, wprowadzając między innymi powracającego po kontuzji Kiernana Dewsbury-Halla. Decyzje szkockiego trenera okazały się strzałem w dziesiątkę.
W 76. minucie Thierno Barry doprowadził do wyrównania, wykorzystując dośrodkowanie Idrissy Gueye z prawej strony boiska. Francuski napastnik wyprzedził swojego kryciela przy pierwszym słupku i strzałem pod poprzeczkę zdobył swoją czwartą bramkę w pięciu ostatnich meczach ligowych.
"To była gra dwóch połów. W pierwszej Leeds był absolutnie wspaniały, a w drugiej Everton wrócił do gry i słusznie zdobył bramkę. Dużo rozrywki. To była dobra bitwa" - skomentował Jimmy Floyd Hasselbaink.
Dramatyczna końcówka
Tuż po wyrównaniu Everton był bliski objęcia prowadzenia. Idrissa Gueye huknął z dystansu, ale piłka odbiła się od poprzeczki bramki Leeds. To był jeden z najlepszych momentów dla gospodarzy w całym spotkaniu.
W doliczonym czasie gry Leeds miał jeszcze okazję na zdobycie zwycięskiej bramki po rzucie rożnym, ale dośrodkowanie Seana Longstaffa przeleciało nad głowami wszystkich zawodników.
Wpływ na tabelę
Remis pozwolił Evertonowi wspiąć się na 10. miejsce w tabeli, wyprzedzając Sunderland. Leeds natomiast zwiększył przewagę nad strefą spadkową do sześciu punktów, co znacząco poprawia ich sytuację w walce o utrzymanie.
Statystyki meczu
| Drużyna | Strzały na bramkę | Posiadanie piłki | Rzuty rożne |
|---|---|---|---|
| Everton | 2 | 55% | 4 |
| Leeds | 3 | 45% | 6 |
Forma Thierno Barry'ego
Francuski napastnik przeżywa najlepszy okres w barwach Evertonu. Od początku grudnia tylko Ollie Watkins (7), Dominic Calvert-Lewin (7) i Erling Haaland (6) zdobyli więcej bramek w Premier League niż Barry (5).
Po słabym początku sezonu, gdy w pierwszych 18 meczach ligowych strzelił tylko jedną bramkę, Barry znalazł właściwą formę i stał się kluczowym zawodnikiem dla zespołu Moyesa.
Podsumowanie
Mecz między Evertonem a Leeds United pokazał, jak ważne są zmiany taktyczne w trakcie spotkania. Moyes udowodnił swoją klasę jako trener, wprowadzając odpowiednie korekty, które pozwoliły jego zespołowi uratować punkt. Leeds może żałować, że nie wykorzystał swojej dominacji z pierwszej połowy na zdobycie trzech punktów.
Oba zespoły mogą być zadowolone z punktu, choć z różnych powodów - Everton za pokazanie charakteru i powrót do gry, a Leeds za utrzymanie dobrej passy i zwiększenie przewagi nad strefą spadkową.






