RCD Espanyol przegrał na własnym stadionie z Deportivo Alaves 1-2 w emocjonującym spotkaniu 22. kolejki LaLiga EA Sports. Mecz rozegrany na RCDE Stadium przyniósł dramatyczne zwroty akcji i kontrowersyjne decyzje sędziowskie.
Kluczowe momenty spotkania
Gospodarzom nie udało się przerwać złej passy - z ostatnich 12 możliwych punktów zdobyli zaledwie jeden. Drużyna Manolo Gonzáleza desperacko potrzebowała zwycięstwa, aby wrócić na zwycięską ścieżkę po porażce z Valencią 3-2 w poprzednim meczu.
Przełomowy moment nastąpił w 71. minucie, kiedy Lucas Boyé wykorzystał rażący błąd kapitana Espanyolu, Cabrery. Obrońca pomylił się przy podaniu do bramkarza Dmitrovicia po pojedynku z Tonim Martínezem, a jego słabe podanie głową trafiło prosto pod nogi argentyńskiego napastnika, który bez trudu zdobył bramkę na 1-2.
Kontrowersyjne decyzje i niewykorzystane szanse
Espanyol miał kilka doskonałych okazji do wyrównania. W 83. minucie Kike García trafił do siatki, ale bramka została anulowana przez VAR z powodu minimalnego spalonego. Wcześniej, w 64. minucie, piłka Guevarry po rzucie rożnym odbiła się od słupka, a w 63. minucie Yusi zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem Dmitroviciem.
Szczególnie spektakularną paradą popisał się bramkarz gości Sivera w 88. minucie, broniąc strzał głową Kike Garcíi, choć akcja i tak zostałaby anulowana z powodu wcześniejszego faulu.
Zmiany taktyczne i walka do końca
Trener Eduardo Coudet wprowadził kluczowe zmiany, ściągając z boiska Toniego Martíneza i wprowadzając Guridiego w 74. minucie, aby wzmocnić środek pola. Manolo González odpowiedział podwójną zmianą, wprowadzając Pere Millę i Dolana za Jofre i Terratsa.
W dramatycznych sześciu minutach doliczonych czasu gry Espanyol rzucił wszystkie siły do ataku, oblegając pole karne przeciwnika, ale nie zdołał doprowadzić do wyrównania.
Sytuacja w tabeli
Po tej porażce Espanyol pozostaje na piątym miejscu z 34 punktami, ale traci dystans do czołówki tabeli. Deportivo Alaves z 22 punktami zajmuje piętnastą pozycję, kontynuując walkę o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Dla gospodarzy była to kolejna bolesna porażka w sezonie, który mimo wszystko oceniany jest jako udany. Drużyna z Cornellà musi jednak szybko odzyskać formę, aby nie zmarnować szans na europejskie puchary.
Następne wyzwania
Espanyol w kolejnym meczu zmierzy się z Villarrealem 9 lutego, licząc na przerwanie fatalnej passy wyników. Zespół Manolo Gonzáleza będzie musiał pokazać znacznie lepszą dyspozycję, aby wrócić do walki o wysokie miejsca w tabeli LaLiga EA Sports.






