Cracovia zakończyła serię czterech meczów bez zwycięstwa, pokonując na wyjeździe Koronę Kielce 1:0 w 17. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Jedynego gola spotkania zdobył Ajdin Hasić w 55. minucie, wykorzystując błąd defensywy gospodarzy.
Przełamanie dla drużyny Luki Elsnera
Ekipa prowadzona przez Lukę Elsnera nie sięgnęła po komplet punktów od 18 października i meczu z Rakowem Częstochowa. W sobotnim starciu w Kielcach Pasy pokazały jednak charakter i zdołały przerwać złą passę, która trwała już ponad miesiąc.
Cracovia przed meczem zajmowała 8. miejsce w tabeli z dorobkiem 22 punktów po 15 spotkaniach. Korona Kielce plasowała się o jedną pozycję wyżej, mając na koncie 23 punkty po 16 meczach.
Kluczowe momenty spotkania
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji. W 6. minucie Pau Resta mógł otworzyć wynik, ale jego główka minęła bramkę. Największą okazją dla Korony był rzut karny w 44. minucie, jednak Antonin Cortes nie wykorzystał jedenastki - Sebastian Madejski świetnie obronił strzał krakowskiego napastnika.
Goście objęli prowadzenie w 55. minucie dzięki bramce Ajdina Hasića. Bośniacki napastnik skorzystał z błędu Costasa Soteriou, który nie zdołał wybić piłki zmierzającej do bramki, i umieścił futbolówkę w siatce.
Walka do ostatniego gwizdka
Po stracie gola Korona rzuciła się do desperackich ataków. W 58. minucie Sebastian Madejski musiał się wykazać kolejną znakomitą paradą, broniąc strzał Antonina Cortesa. Gospodarze do końca próbowali doprowadzić do wyrównania, ale obrona Cracovii skutecznie odpierała kolejne ataki.
Znaczenie zwycięstwa dla tabeli
Triumf w Kielcach pozwolił Cracovii wskoczyć przed Koronę w ligowej tabeli. Pasy awansowały na 7. miejsce, podczas gdy gospodarze spadli na 8. pozycję. Dla drużyny z Krakowa to niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach.
Korona Kielce po porażce straciła szansę na zbliżenie się do strefy medalowej. Przed meczem kielczanie mieli możliwość znalezienia się tuż za podium w przypadku zwycięstwa, jednak porażka znacząco oddaliła ich od tego celu.
Statystyki spotkania
Mecz prowadził sędzia Patryk Gryckiewicz. Spotkanie obfitowało w emocje, o czym świadczy analiza VAR przy spornej sytuacji w pierwszej połowie oraz anulowany gol Cracovii z powodu spalonego w 28. minucie.
Dla Cracovii to pierwsze zwycięstwo od ponad miesiąca, które może być punktem zwrotnym w sezonie. Drużyna Luki Elsnera pokazała, że potrafi wygrywać trudne mecze na wyjeździe, co będzie kluczowe w dalszej części rozgrywek.






