Brighton & Hove Albion odwrócili losy spotkania i pokonali Brentford 2-1 w dramatycznym meczu Premier League, dzięki spektakularnej obronie rzutu karnego przez Barta Verbruggena w doliczonym czasie gry.
Pierwsza połowa pod znakiem gości
Spotkanie na Amex Stadium rozpoczęło się obiecująco dla gospodarzy, którzy w pierwszych minutach przeważali i stwarzali większe zagrożenie pod bramką przeciwnika. Yankuba Minteh już w 8. minucie stworzył pierwszą okazję, jednak strzał Matsa Wieffera trafił prosto w ręce bramkarza Caoinhina Kellehera.
Przełomowy moment nadszedł w 29. minucie, gdy Igor Thiago znakomicie zatrzymał piłkę na prawym skrzydle i efektownym podaniem piętą obsłużył nabiegającego Dango Ouattarę. Carlos Baleba spóźnił się z interwencją i sfaulował przeciwnika w polu karnym, co skutkowało podyktowaniem rzutu karnego.
Thiago pewnie wykorzystał jedenastkę, posyłając Verbruggena w przeciwną stronę i zdobywając swoje dziewiąte trafienie w tym sezonie Premier League.
Druga połowa i spektakularne zwycięstwo
Po przerwie Brighton znacznie podniósł tempo gry. W 71. minucie doczekali się wyrównania dzięki Danny'emu Welbeckowi, który wykorzystał doskonałe dośrodkowanie Minteha i technicznym strzałem z pierwszej piłki umieścił ją w dolnym rogu bramki.
Gospodarze nie poprzestali na remisie. W 84. minucie Jack Hinshelwood, który wszedł z ławki po siedmiotygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją kostki, zdobył zwycięskiego gola. Dwudziestolatek wykorzystał zamieszanie w polu karnym i pewnym strzałem z krawędzi pola karnego zapewnił Brighton prowadzenie.
Dramatyczny finał
Gdy wydawało się, że Brighton sięgnie po trzy punkty, w doliczonym czasie gry doszło do kolejnego zwrotu akcji. Maxim De Cuyper sfaulował Kevina Schade w polu karnym, a sędzia Chris Kavanagh podyktował drugi rzut karny dla Brentford.
Do jedenastki ponownie podszedł Thiago, jednak tym razem jego casualowy styl wykonania okazał się zgubny. Bart Verbruggen wyczekał do ostatniej chwili z ruchem i skutecznie obronił strzał, zapewniając Brighton dramatyczne zwycięstwo.
Znaczenie wyniku
Zwycięstwo pozwoliło Brighton wspiąć się na piąte miejsce w tabeli Premier League i przedłużyć serię meczów bez porażki u siebie do dziesięciu spotkań. To już trzeci mecz z rzędu, w którym Seagulls odrobili straty i wygrali po tym, jak przegrywali w pierwszej połowie.
Dla trenera Fabiana Hurzeler, który oglądał mecz z trybun po otrzymaniu trzeciej żółtej kartki w sezonie, było to historyczne 50. spotkanie w Premier League w wieku zaledwie 32 lat i 269 dni.
Statystyki i ciekawostki
- Igor Thiago z dziewięcioma golami jest drugim najlepszym strzelcem ligi, ustępując jedynie Erlingowi Haalandowi (14 trafień)
- Danny Welbeck zdobył siódmego gola w siedmiu ostatnich meczach ligowych
- 22% bramek Brentford w tym sezonie padło z rzutów karnych (4 z 18)
- Brentford pozostaje bez zwycięstwa w pięciu meczach wyjazdowych w tym sezonie
Co dalej?
Brighton w następnym meczu zmierzy się z Nottingham Forest na wyjeździe 30 listopada, podczas gdy Brentford podejmie u siebie Burnley dzień wcześniej, 29 listopada.
Ten spektakularny mecz udowodnił, że w Premier League nic nie jest przesądzone do ostatniego gwizdka sędziego, a Brighton po raz kolejny pokazał charaktery w kluczowym momencie sezonu.






