Belal Muhammad, były mistrz UFC w wadze półśredniej, znajduje się w jednej z najtrudniejszych sytuacji swojej kariery. Po utracie tytułu na rzecz Islama Makhacheva, amerykański zawodnik arabskiego pochodzenia staje przed dylematem - czy ma jeszcze przyszłość w elicie MMA?
Wzloty i upadki karriery "The Bully"
Jeszcze w lipcu 2024 roku Muhammad celebrował jeden z największych triumfów swojej kariery. Po pięcioletniej, jedenastomeczowej serii bez porażki, "The Bully" pokonał Leona Edwardsa na UFC 304, zdobywając upragniony pas mistrzowski. Było to zwycięstwo tym bardziej spektakularne, że Muhammad startował jako underdog i musiał zmierzyć się z przeciwnikiem, który wcześniej pokonał go przez kontuzję oka.
Muhammad nigdy nie był typowany na przyszłego mistrza. To zawodnik, który przegrał swój debiut w UFC i musiał walczyć o każdy centymetr swojego sukcesu w oktagonie. Nawet krytycy musieli przyznać, że jego droga na szczyt zasługiwała na szacunek.
Problematyczna obrona tytułu
Niestety, pierwsza obrona tytułu okazała się być również ostatnią. Muhammad nie wykorzystał w pełni swoich umiejętności zapaśniczych w starciu z Jackiem Della Maddaleną, co zakończyło się krwawą porażką. Mniej niż sześć miesięcy później "JDM" również stracił pas, przegrywając jednoznacznie z Islamem Makhachevem.
Szczególnie bolesny dla Muhammada jest fakt, że Makhachev to jego partner treningowy, który regularnie dominuje nad nim podczas sparingów. Sam Muhammad przyznał publicznie, że nigdy nie zmierzyłby się z Dagestańczykiem w oficjalnej walce.
Brak jasnej ścieżki powrotu
Nadchodzące starcie z Ianem Machado Garry na UFC Qatar stawia przed Muhammadem poważne wyzwanie. Podczas gdy Garry może liczyć na walkę o tytuł w przypadku efektownego zwycięstwa, dla byłego mistrza sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Muhammad znajduje się w klasycznej pułapce zawodnika, który nie może walczyć z aktualnym mistrzem. To sytuacja podobna do tej, którą przeżywali Robert Whittaker vs. Israel Adesanya czy Jon Fitch vs. Georges St-Pierre.
Paradoksalnie, dla prezesa UFC Dany White'a może to być scenariusz idealny. White wielokrotnie krytykował zawodników, którzy odmawiają walki ze swoimi przyjaciółmi czy partnerami treningowymi. Tym razem jednak takie relacje wypychają z gry o tytuł zawodnika, który nigdy nie był ulubieńcem organizacji.
Możliwe opcje dla przyszłości
Eksperci widzą dla Muhammada dwie główne opcje:
- Przetrwanie panowania Makhacheva - strategia ryzykowna, zważywszy że Dagestańczyk jest o trzy lata młodszy i znajduje się w szczytowej formie
- Przejście do wagi średniej - Muhammad wcześniej rozważał taki ruch, a starcie z jednym z największych zawodników wagi półśredniej jak Garry mogłoby być dobrym pretekstem
Druga opcja wydaje się bardziej realistyczna, mimo że Muhammad prawdopodobnie miałby trudności nawet z zawodnikami z top 10 wagi średniej, nie mówiąc już o mistrzach pokroju Dricusa du Plessisa.
Kluczowe starcie w Katarze
Walka na UFC Qatar może nie rozwiązać problemów Muhammada, ale z pewnością określi kierunek jego dalszej kariery. Ian Machado Garry, 28-letni Irlandczyk, również znajduje się w kluczowym momencie - nie odniósł efektownego zwycięstwa od ponad dwóch lat, a wszystkie jego ostatnie pięć walk zakończyły się werdyktami sędziów.
Dla obu zawodników sobotnie starcie w Dosze to szansa na przedefiniowanie swojej pozycji w dywizji. Muhammad musi udowodnić, że wciąż należy do elity, podczas gdy Garry potrzebuje przekonującego zwycięstwa, aby zbliżyć się do walki o tytuł.
Niezależnie od wyniku, jedna rzecz jest pewna - Belal Muhammad stoi przed najtrudniejszym wyzwaniem swojej kariery, które wykracza daleko poza sobotni pojedynek w oktagonie.






