Bayer Leverkusen zdołał się zrewanżować Borussii Dortmund za sobotnia porażkę w Bundeslidze, pokonując BVB 1:0 w meczu 1/8 finału Pucharu Niemiec. Jedyną bramkę spotkania zdobył Ibrahim Maza w 34. minucie, zapewniając swojej drużynie awans do kolejnej rundy.
Kovac stawia na Silvę zamiast Guirassy'ego
Trener Borussii Dortmund Niko Kovac zaskoczył składem, pozostawiając na ławce rezerwowych najlepszego strzelca drużyny Serhou Guirassy'ego. W ataku od pierwszej minuty wystąpił Fabio Silva, który otrzymał szansę debiutu w wyjściowym składzie.
"To nic nie znaczy" - bagatelizował Kovac przedmeczową sytuację z Guirassym, który w sobotę odmówił trenrowi podania ręki podczas zmiany. "Silva dobrze pracował przez ostatnie dwa tygodnie, dlatego dziś dostaje swoją szansę" - wyjaśnił szkoleniowiec.
Maza wykorzystuje swoją okazję
Pierwsza połowa należała głównie do gości z Leverkusen, którzy kontrolowali piłkę i częściej zagrażali bramce przeciwnika. Przełom nastąpił w 34. minucie, gdy szybką akcję przez środek boiska wykończył precyzyjnym podaniem Grimaldo, znajdujący w polu karnym Mazę.
Algierskiemu pomocnikowi nie udało się od razu opanować piłki, ale odbicie od obrońcy BVB Waldemara Antona wykorzystał natychmiast, trafiając w długi róg bramki. To trafienie okazało się jedynym golem spotkania.
Niewykorzystane szanse Adeyemiego
Strata gola pobudziła gospodarzy do działania. Karim Adeyemi, który w sobotnim meczu ligowym był już na liście strzelców, miał dwie doskonałe okazje do wyrównania w 40. i 42. minucie, ale za każdym razem nie zdołał pokonać bramkarza Leverkusen.
Druga połowa bez spektaklu
Po przerwie Dortmund próbował odrabiać straty, ale Bayer z przewagą na tablicy wyników grał znacznie głębiej i rzadko pokazywał się w połowie przeciwnika. Mecz pozostawał taktyczny i mało spektakularny.
W 59. minucie kibice Leverkusen mogli cieszyć się z drugiej bramki autorstwa Martina Terriera, ale po analizie VAR trafienie zostało anulowane z powodu minimalnego spalonego Grimaldo w akcji prowadzącej do gola.
Późne wzmocnienia nie przynoszą efektu
Kovac wprowadził w drugiej połowie potrójną zmianę, w tym długo oczekiwanego Guirassy'ego. Również Leverkusen sięgnęło po rezerwowych - Patrik Schick już w 73. minucie miał dobrą okazję po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale świetnie interweniował Gregor Kobel.
Końcówka meczu przyniosła więcej emocji. Nico Schlotterbeck próbował z dystansu, Anton po rzucie rożnym wykonał efektowny strzał w przewrocie przez głowę. Dortmund w końcu zaczął stwarzać zagrożenie, ale było już za późno.
Dramatyczna dogrywka
Najgorętsze momenty przyszły w czasie doliczonym do gry. Najpierw Flekken obronił pierwszy strzał Guirassy'ego, a następnie ponownie Adeyemi miał doskonałą szansę na wyrównanie, ale jego strzał głową z bliskiej odległości minął bramkę.
Co dalej dla obu drużyn?
Bayer Leverkusen w sobotę zmierzy się z FC Augsburg w ramach Bundesligi (15:30), natomiast Borussia Dortmund dzień później podejmie u siebie TSG Hoffenheim (17:30). Losowanie kolejnej rundy Pucharu Niemiec odbędzie się w niedzielę o 19:15 i będzie transmitowane na żywo.
Dla Leverkusen to udany rewanż za sobotnia porażkę 1:2 w lidze. Drużyna Xabiego Alonso pokazała, że potrafi wyciągnąć wnioski z niepowodzeń i skutecznie odpowiedzieć na przeciwności losu.






