Intensywne opady śniegu uniemożliwiły rozegranie niedzielnego meczu Jagiellonii Białystok z GKS Katowice w ramach PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie, które miało rozpocząć się o godzinie 12:15, zostało odwołane przez sędziego głównego Wojciecha Mycia po dokładnej inspekcji boiska.
Sędzia podjął jedyną słuszną decyzję
Arbiter główny Wojciech Myć wyszedł na murawę tuż przed planowanym rozpoczęciem spotkania, aby ocenić stan nawierzchni. Warunki okazały się niemożliwe do gry - piłka ślizgała się po mokrej, ośnieżonej powierzchni, a ciągłe opady śniegu znacząco ograniczały widoczność na boisku.
Moja decyzja po długich konsultacjach, to odwołanie meczu. Ta murawa nie nadaje się dziś do gry w piłkę nożną. Nie zapowiada się na to, by te opady się zakończyły. Te warunki zagrażają bezpieczeństwu zawodników, a to jest najważniejsze
- wyjaśnił Wojciech Myć na antenie Canal+ Sport.
Trenerzy zgodni co do decyzji
Zarówno Adrian Siemieniec z Jagiellonii, jak i Rafał Górak z GKS Katowice wyrazili zrozumienie dla podjętej decyzji, mimo że odwołanie meczu nie leży w interesie żadnej ze stron.
Adrian Siemieniec podkreślił, że najbardziej szkoda kibiców, którzy przybyli na stadion pomimo trudnych warunków pogodowych:
Nam nie jest na rękę to, żeby ten mecz przekładać, ze względu na logistykę, ale w tych okolicznościach to jedyna możliwa decyzja. Dziś piłka nie decydowałaby o zwycięstwie, to byłby przypadek
Z kolei Rafał Górak przyznał, że choć myślał o kibicach, którzy przyjechali z Katowic, to zdrowie zawodników jest priorytetem.
Stracona szansa na dogonieniu lidera
Dla Jagiellonii odwołanie meczu oznacza utratę doskonałej okazji do zmniejszenia dystansu do czołówki tabeli. Duma Podlasia po zwycięstwie nad Pogonią Szczecin 2:1 mogła wykorzystać potknięcie Górnika Zabrze, który zremisował z Wisłą Płock.
Obecnie Jagiellonia zajmuje drugie miejsce w tabeli z trzema punktami straty do lidera, ale ma już dwa zaległe spotkania do rozegrania. GKS Katowice z dorobkiem 17 punktów plasuje się na czternastej pozycji, mając minimalną przewagę nad strefą spadkową.
Problem z wyznaczeniem nowego terminu
PZPN będzie musiał wyznaczyć nowy termin spotkania, co może okazać się problematyczne. Jagiellonia ze względu na udział w europejskich pucharach ma napięty terminarz, a zbliżająca się zima może sprawić, że warunki atmosferyczne nie będą sprzyjające rozgrywaniu meczów.
To pierwsz przypadek w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy, kiedy mecz musiał zostać odwołany z powodu warunków pogodowych. Intensywne opady śniegu, które nawiedziły Polskę w weekend, szczególnie mocno dały się we znaki w północno-wschodniej części kraju.






