Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Małgorzaty Manowskiej, pierwszej prezes Sądu Najwyższego, która domagała się przyznania tytułu profesora. Wyrok zapadł w czwartek 27 listopada 2025 roku podczas posiedzenia za zamkniętymi drzwiami.
Kontrowersyjna droga do profesury
Sprawa profesury Manowskiej od początku budziła duże emocje ze względu na nietypowy przebieg postępowania. Pierwsza prezes SN złożyła wniosek o nadanie jej tytułu profesora w dyscyplinie nauki prawne, jednak w marcu 2025 roku Rada Doskonałości Naukowej uznała, że jej dorobek naukowy nie wyróżnia się wybitnością.
RDN stwierdziła, że osiągnięcia Manowskiej nie można uznać za wybijające się ponad przeciętność, w związku z czym odmówiła wystąpienia do prezydenta o nadanie tytułu profesora.
Bezprecedensowe podwójne głosowanie
Postępowanie dotyczące kandydatury Manowskiej przebiegało w sposób absolutnie wyjątkowy w historii RDN. Prezydium Rady zajmowało się sprawą dwukrotnie i przeprowadziło w tej kwestii dwa oddzielne głosowania:
- Pierwsze głosowanie (27 stycznia 2025): siedem głosów "za", sześć "przeciw", jeden głos wstrzymujący się
- Drugie głosowanie (marzec 2025): sześć głosów "za", sześć "przeciw", dwa głosy wstrzymujące się
W obu przypadkach zabrakło wymaganej bezwzględnej większości, co ostatecznie skutkowało wydaniem decyzji odmownej.
Niejawne rozpatrzenie skargi
Skład orzekający WSA, złożony z sędziów Grzegorza Rudnickiego, Anny Sidorowskiej-Ciesielskiej oraz Niny Beczek, rozpatrzył sprawę w trybie niejawnym i uproszczonym. Oznacza to, że ani media, ani opinia publiczna nie mają dostępu do szczegółów rozstrzygnięcia.
"Z uwagi na fakt, że wyrok został wydany na posiedzeniu niejawnym, poznanie motywów rozstrzygnięcia będzie możliwe dopiero po ewentualnym sporządzeniu uzasadnienia w sprawie" - przekazała sędzia Małgorzata Jarecka, rzecznik prasowy WSA w Warszawie.
Możliwość dalszego odwołania
Wyrok nie jest prawomocny. Manowska może jeszcze złożyć skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale najpierw musi wystąpić o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Dopiero po jego otrzymaniu będzie miała 30 dni na wniesienie skargi kasacyjnej.
WSA odmówił mediom dostępu do akt sprawy, powołując się na przepisy pozwalające na udostępnianie dokumentów wyłącznie stronom postępowania.
Kontrowersje wokół osoby Manowskiej
Sprawa profesury budzi szczególne zainteresowanie nie tylko ze względu na nietypowy przebieg postępowania, ale także na kontrowersyjną postawę Manowskiej wobec reform wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS.
Pierwsza prezes SN jest krytykowana za:
- Jednoznaczne opowiadanie się za obroną interesów neo-sędziów
- Faktyczne wygaszenie samorządu sędziów SN
- Ingerencje w postępowania dotyczące statusu neo-sędziów
- Decyzję o przywróceniu działalności Izby Dyscyplinarnej SN pomimo orzeczenia TSUE
Obecnie prokuratura prowadzi postępowanie przeciwko Manowskiej, chcąc postawić jej zarzuty popełnienia trzech przestępstw nadużycia władzy. Śledczy wystąpili o uchylenie jej immunitetu przewodniczącej Trybunału Stanu i prezes Sądu Najwyższego.
Co dalej?
Pełne motywy rozstrzygnięcia WSA będą znane dopiero po sporządzeniu uzasadnienia wyroku. Do tej pory ani Małgorzata Manowska, ani jej przedstawiciele nie skomentowali decyzji sądu oraz nie poinformowali, czy planują dalsze kroki prawne.
Sprawa profesury pierwszej prezes SN pozostaje jednym z najgłośniejszych przypadków w historii polskiego szkolnictwa wyższego, łącząc kwestie naukowe z szerszym kontekstem sporów o niezależność wymiaru sprawiedliwości.





