W nocy z czwartku na piątek w Kopalni Węgla Kamiennego Budryk w Ornontowicach doszło do poważnego incydentu przemysłowego. Około godziny 23:35 zawalił się jeden z wielkich zbiorników służących do magazynowania węgla, co spowodowało również uszkodzenie części taśmociągu transportowego.
Dramatyczna sytuacja na wysokości 35 metrów
Jak poinformował kapitan Piotr Olesch z Państwowej Straży Pożarnej w Mikołowie, w wyniku zawalenia konstrukcji jeden z pracowników kopalni utknął na wysokości około 35 metrów. Mężczyzna znajdował się na klatce schodowej przylegającej do zawalonej części konstrukcji, a zawalisko całkowicie odcięło mu drogę ewakuacji.
Kluczowym elementem akcji ratunkowej okazał się fakt, że uwięziony pracownik miał przy sobie telefon komórkowy. Dzięki temu ratownicy mogli utrzymywać z nim stały kontakt przez cały czas trwania operacji, co znacznie ułatwiło koordynację działań.
Złożona akcja ratunkowa w trudnych warunkach
Ze względu na znaczną wysokość, na jakiej znajdował się pracownik, służby ratunkowe musiały zastosować specjalistyczny sprzęt. Do akcji zadysponowano podnośnik z Państwowej Straży Pożarnej z Chorzowa, który umożliwił dotarcie do uwięzionego mężczyzny.
W operacji ratunkowej wzięli udział:
- Strażacy z kilku jednostek PSP
- Ratownicy górniczy z kopalni
- Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego
Dodatkowym utrudnieniem były niskie temperatury nocne sięgające minus 5 stopni Celsjusza, które stanowiły zagrożenie dla zdrowia uwięzionego pracownika.
Udana ewakuacja bez poważnych obrażeń
O godzinie 1:55 strażak wraz z ratownikiem górniczym dotarli do uwięzionego mężczyzny i przeprowadzili jego bezpieczną ewakuację. Pracownik został sprowadzony na ziemię przy użyciu specjalistycznego podnośnika.
"Mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń, był jedynie wychłodzony z powodu niskich temperatur nocnych" - przekazał kapitan Piotr Olesch.
Całość działań ratunkowych zakończyła się o godzinie 3:48. Ewakuowany pracownik został przewieziony do szpitala w Mikołowie na badania kontrolne.
Skutki awarii i dalsze działania
Zawalenie zbiornika spowodowało poważne uszkodzenia infrastruktury kopalni. Oprócz samego zbiornika na węgiel, zniszczeniu uległa również część taśmociągu służącego do transportu surowca.
Rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Wojciech Sury podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie na określenie wpływu zdarzenia na perspektywy pracy kopalni. Obecnie trwają prace związane z:
- Szacowaniem strat materialnych
- Ustalaniem przyczyn zawalenia konstrukcji
- Oceną bezpieczeństwa pozostałych obiektów
Kopalnia Budryk należy do największych zakładów wydobywczych w regionie śląskim. Tego typu incydenty przemysłowe wymagają szczegółowego dochodzenia w celu zapobieżenia podobnym zdarzeniom w przyszłości.
Służby ratunkowe podkreślają znaczenie szybkiej reakcji i profesjonalnej koordynacji działań, które pozwoliły uniknąć tragicznych konsekwencji nocnego wypadku w kopalni.





