Rozstrzygająca druga tura wyborów w Polsce 2050
W poniedziałek 12 stycznia 2026 roku odbyła się druga tura wyborów na nowego przewodniczącego partii Polska 2050. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, oraz Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu i środowiska, walczyły o schedę po Szymonie Hołowni, który kilka miesięcy temu zapowiedział rezygnację z kierowania ugrupowaniem.
Głosowanie trwało do godziny 22:00, a wyniki miały zostać ogłoszone tego samego wieczoru. W pierwszej turze, która odbyła się w sobotę, Pełczyńska-Nałęcz zdobyła 277 głosów, podczas gdy jej rywalka otrzymała 131 głosów poparcia.
Dramatyczne oskarżenia w partii
Tuż przed drugą turą w partii wybuchła poważna burza polityczna. Europoseł Michał Kobosko został oskarżony przez członków ugrupowania o "spiskowanie" z premierem Donaldem Tuskiem. Kontrowersje wywołało ujawnienie przez Koboskę szczegółów prywatnej rozmowy z szefem rządu.
Podczas spotkania online zorganizowanego przez Paulinę Hennig-Kloskę, w którym uczestniczyło około 200 osób, Kobosko zdradził, że kilka tygodni temu spotkał się z Tuskiem. Europoseł poinformował, że premier pochwalił współpracę z Hennig-Kloską, jednocześnie sugerując trudności w ewentualnej kooperacji z Pełczyńską-Nałęcz.
"To wywołało prawdziwą erupcję w partii. Szymon Hołownia oskarżył Michała Koboskę wręcz o zdradę podczas internetowego łączenia"
Stanowisko Szymona Hołowni
Ustępujący przewodniczący nie poparł oficjalnie żadnej z kandydatek. W liście skierowanym do działaczy, który trafił do nich tuż przed rozpoczęciem drugiej tury, Hołownia napisał:
"Wybiorę kogoś, kto mocno postawi na podmiotowość, autonomię naszej partii. To, że próbują nas zniszczyć sojusznicy, a nie przeciwnicy, nie oznacza przecież jeszcze, że mają rację"
Ryszard Petru, który zajął czwarte miejsce w pierwszej turze z 95 głosami, ujawnił w TVN24, że Hołownia "napisał wprost, że nie będzie żadnej z tych dwóch popierał i chciałby, żeby to się skleiło po wyborach".
Poparcie dla kandydatek
Pozostali kandydaci z pierwszej tury - Ryszard Petru, Joanna Mucha i Rafał Kasprzyk - zdecydowali się poprzeć Paulinę Hennig-Kloskę. To istotna informacja, ponieważ gdyby zsumować ich głosy z soboty, Pełczyńska-Nałęcz mogłaby przegrać drugą turę.
- Joanna Mucha otrzymała w pierwszej turze 119 głosów
- Ryszard Petru zdobył 95 głosów poparcia
- Rafał Kasprzyk uzyskał 34 głosy
Różnice programowe między kandydatkami
Petru, uzasadniając swoje poparcie dla Hennig-Kloski, wskazał na różnice w podejściu do gospodarki. "Przez ostatni rok pani Katarzyna Pełczyńska kierowała partią. Szymon Hołownia był zajęty kampanią wyborczą i każdy wewnątrz ugrupowania to wie" - argumentował poseł.
Były lider Nowoczesnej podkreślił swoje pragmatyczne podejście do gospodarki i sprzeciw wobec nowych podatków, w tym podatku katastralnego, który popiera Pełczyńska-Nałęcz.
Stawka wyborów dla koalicji
Wybory w Polsce 2050 mają kluczowe znaczenie nie tylko dla samej partii, ale również dla całej koalicji rządzącej. Ugrupowanie, które w 2023 roku w ramach Trzeciej Drogi zdobyło ponad 14 procent poparcia, obecnie notuje w sondażach zaledwie około 2 procent.
Dalszy spadek popularności partii może zagrozić stabilności rządu Donalda Tuska. Jak wskazują eksperci, utrata stabilnej większości parlamentarnej przez koalicję rządzącą historycznie kończyła się porażką w kolejnych wyborach.
Kontrowersje wokół obsady stanowisk
W tle kampanii wyborczej pojawiły się zarzuty dotyczące obsadzania stanowisk w Społecznych Inicjatywach Mieszkaniowych przez osoby związane z Polską 2050. Co najmniej 26 działaczy partii objęło funkcje w tym programie rządowym, co wywołało dyskusję o wykorzystywaniu władzy do wzmacniania pozycji politycznej.
Pełczyńska-Nałęcz nazwała te doniesienia "próbą ingerencji w wewnętrzne wybory", podczas gdy jej krytycy wskazywali na nieproporcjonalną reprezentację partii w strukturach SIM.
Przyszłość partii w rękach nowej liderki
Niezależnie od wyniku, Polska 2050 stanie się jedyną główną partią polityczną w Polsce kierowaną przez kobietę. 17 stycznia ma odbyć się Rada Krajowa partii, która wybierze czterech członków zarządu, co będzie kolejnym krokiem w procesie odnowy ugrupowania.
Decyzja członków Polski 2050 może zadecydować o przyszłości partii - czy uda się jej odzyskać zaufanie wyborców i stabilną pozycję na scenie politycznej, czy też będzie to początek dalszego kryzysu, który może zagrozić jej istnieniu.






