Podpułkownik rezerwy Maciej Moryc, były oficer wywiadu wojskowego, postanowił odesłać prezydentowi Karolowi Nawrockiemu medal otrzymany od Amerykanów za udział w misji NATO w Afganistanie. To reakcja na sposób, w jaki polski prezydent odniósł się do kontrowersyjnych słów Donalda Trumpa na temat sojuszników z NATO.
Kontrowersyjne słowa prezydenta USA
Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Donalda Trumpa w telewizji Fox News, gdzie amerykański prezydent zakwestionował wartość sojuszników NATO w Afganistanie. "Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu. I tak zrobili, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od pierwszej linii" - stwierdził Trump.
Słowa te wywołały oburzenie wśród weteranów misji afgańskiej, którzy uważają je za krzywdzące dla pamięci poległych żołnierzy sojuszniczych państw NATO.
Reakcja prezydenta Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki nie potępił wypowiedzi Trumpa bezpośrednio. W swoim wpisie na portalu X ograniczył się do ogólnych słów o polskich bohaterach:
"Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!"
Później prezydent dodał, że jest "przekonany, że o Polsce nie myślał", odnosząc się do słów amerykańskiego przywódcy.
Gest protestu weterana
Właśnie ta powściągliwa reakcja skłoniła ppłk. rezervy Macieja Moryca do symbolicznego gestu. W programie Tomasza Sekielskiego weteran zapowiedział odesłanie medalu otrzymanego za półtoraroczną służbę w misji ISAF.
"Może w odpowiednim momencie wręczy go prezydentowi Trumpowi, po to, aby pan Trump przypomniał sobie o tym, że polska krew jest równie czerwona, jak krew amerykańskich żołnierzy" - podkreślił były oficer.
W kolejnym nagraniu Moryc bezpośrednio zwrócił się do prezydenta:
"Panie prezydencie, odsyłam panu medal, który dostałem za to, że przez półtora roku brałem udział w misji ISAF w Afganistanie. Powiesi pan sobie ten medal nad biurkiem albo w innym miejscu, które pan uzna za stosowne. Mam nadzieję, że będzie panu przypominał, że jako zwierzchnikowi Sił Zbrojnych przystoi panu stanie na straży honoru i dobrego imienia wszystkich weteranów, którzy brali udział w tej misji."
Szerszy kontekst sprawy
Sprawa wywołała szeroką dyskusję na temat roli Polski w misjach międzynarodowych. Polscy żołnierze uczestniczyli aktywnie w operacjach w Afganistanie, ponosząc znaczne straty - zginęło tam 44 Polaków, w tym 43 żołnierzy i jedna osoba cywilna.
Gest ppłk. Moryca to wyraz frustracji części środowiska weteranów, którzy oczekiwali od polskich władz bardziej zdecydowanej obrony honoru polskiego żołnierza. Sprawa pokazuje także napięcie między koniecznością utrzymania dobrych relacji z kluczowym sojusznikiem a obroną godności własnych sił zbrojnych.
Kontrowersja wokół słów Trumpa nie cichnie, a reakcje polskich weteranów pokazują, jak głęboko dotknęły one środowisko osób, które służyły w misjach zagranicznych.






