Prokuratura Okręgowa w Toruniu zakończyła trwające trzy miesiące śledztwo dotyczące Antoniego Zdzisława K., syna byłego prezesa TVP i polityka Prawa i Sprawiedliwości Jacka Kurskiego. Akt oskarżenia w tej głośnej sprawie trafił już do Sądu Rejonowego w Kwidzynie.
Zarzuty wobec syna polityka PiS
Antoni Zdzisław K. został oskarżony o wielokrotne zgwałcenie dziewięcioletniej Magdaleny N. w 2009 roku. Według ustaleń śledczych, przestępstwa miały miejsce zarówno w Gdańsku, jak i w leśniczówce Danielino, gdzie rodziny Kurskich i pokrzywdzonej wspólnie spędzały wakacje.
Naczelnik I Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Toruniu, prokurator Rafał Ruta, przekazał szczegóły zarzutów:
Oskarżony, wykorzystując zależność emocjonalną i społeczną małoletniej pokrzywdzonej, pod pretekstem masażu i nagrody w postaci wspólnych gier i zabaw, co najmniej trzykrotnie doprowadził przemocą do obcowania płciowego dziecko poniżej 15. roku życia
Stanowisko oskarżonego i grożąca kara
Antoni Zdzisław K. kategorycznie nie przyznaje się do winy i złożył wyjaśnienia sprzeczne z ustaleniami prokuratorskimi. W rozmowie z mediami ocenił całą sprawę jako "atak na polską prawicę i polską rodzinę" oraz zemstę wymierzoną w jego ojca.
Za zarzucane przestępstwa mężczyźnie grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Sąd zastosował wobec oskarżonego następujące środki zapobiegawcze:
- Poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych
- Zakaz opuszczania kraju
- Dozór policji z obowiązkiem informowania o zmianie miejsca pobytu
- Zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną
- Zakaz zbliżania się do ofiary na odległość mniejszą niż 50 metrów
Historia sprawy pełna kontrowersji
Sprawa ma długą i skomplikowaną historię. Zawiadomienie o przestępstwie zostało złożone przez matkę pokrzywdzonej już w 2015 roku. Początkowo śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która jednak dwukrotnie umarzała postępowanie - w sierpniu 2017 roku i ponownie w czerwcu 2019 roku.
Przełom nastąpił po wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Gdańsku zleciło audyt wcześniejszych decyzji. Kontrola wykazała istotne uchybienia w prowadzeniu śledztwa, co doprowadziło do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów.
Zarzuty o naciski polityczne
Katarzyna Kwiatkowska z Prokuratury Krajowej w rozmowie z TVN24 wprost wskazała na "naciski polityczne" jako przyczynę wcześniejszych umorzeń. Po przejęciu sprawy przez toruńską prokuraturę we wrześniu 2024 roku śledztwo zostało wznowione, a materiał dowodowy - jak przyznał prokurator - "był praktycznie gotowy od lat".
Reakcja Jacka Kurskiego
Były prezes TVP zdecydowanie broni swojego syna i atakuje obecne władze. We wpisie na platformie X Jacek Kurski napisał:
Najbardziej boli to, że w swej nienawiści Tusk i jego ludzie nie cofną się nawet przed niszczeniem przypadkowej osoby. Mój syn - młody człowiek, który nigdy nie miał nic wspólnego z polityką - stał się zakładnikiem ich zemsty na mnie
Polityk PiS określił całe postępowanie jako "polityczną egzekucję bezbronnego człowieka" i zapewnił, że w sprawie "nie ma żadnych dowodów ani faktów".
Kolejne kroki w sprawie
Antoni Zdzisław K. został poddany kompleksowym badaniom przez biegłych psychiatrów, psychologa oraz seksuologa zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym. Teraz sprawa trafi przed oblicze sądu, który będzie musiał rozstrzygnąć o winie lub niewinności oskarżonego.
Sprawa syna prominentnego polityka PiS z pewnością będzie bacznie obserwowana przez opinię publiczną, szczególnie w kontekście zarzutów o polityczne tło wcześniejszych umorzeń śledztwa.






