Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał kontrowersyjny wyrok w sprawie Adama Borowskiego, 70-letniego działacza opozycji antykomunistycznej i szefa warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej". Mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za publiczną krytykę posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha.
Zarzuty i proces sądowy
Postępowanie zostało wszczęte na podstawie prywatnego aktu oskarżenia złożonego przez mecenasa Romana Giertycha. Poseł KO zarzucił Borowskiemu popełnienie czynu z artykułu 212 §2 kodeksu karnego, twierdząc, że jego słowa "mogły poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zawodu adwokata".
Sprawa dotyczyła wypowiedzi Borowskiego w programie Telewizji Republika, w której krytykował współpracę niektórych prawników z osobami podejrzanymi o przestępstwa. Giertych domagał się również 200 tysięcy złotych odszkodowania.
Stan zdrowia skazanego
Szczególną uwagę zwraca fakt, że Adam Borowski zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Jak podaje redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz, skazany jest po udarze i choruje na nowotwór. Te okoliczności czynią wyrok bezwzględnego więzienia jeszcze bardziej kontrowersyjnym.
Kontekst historyczny
Adam Borowski to postać o znaczącej pozycji w polskiej opozycji demokratycznej. Jako więzień polityczny w czasach PRL, walczył przeciwko systemowi komunistycznemu, co czyni obecną sytuację szczególnie symboliczną w oczach jego zwolenników.
Tło sprawy Polnord
Warto przypomnieć, że Roman Giertych był jedną z dwunastu osób zatrzymanych w październiku 2020 roku w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia około 92 milionów złotych z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Prokuratura zastosowała wobec niego środki zapobiegawcze, w tym poręczenie majątkowe w wysokości 5 milionów złotych.
Późniejsze decyzje sądów w Poznaniu były jednak korzystne dla adwokata - uchylono środki zapobiegawcze, a sądy nie przychyliły się do wniosku o tymczasowe aresztowanie, uznając, że materiał dowodowy nie uprawdopodabnia w wystarczającym stopniu popełnienia zarzucanych czynów.
Reakcje i konsekwencje
Informacja o wyroku została nagłośniona przez środowiska medialne związane z "Gazetą Polską". Sprawa może stać się precedensem w dyskusji na temat granic krytyki publicznej wobec osób pełniących funkcje publiczne oraz zawodów zaufania publicznego.
Wyrok budzi pytania o proporcjonalność kary, szczególnie w kontekście wieku i stanu zdrowia skazanego oraz charakteru jego wypowiedzi, która mieściła się w ramach debaty publicznej na temat standardów etycznych w zawodach prawniczych.






