Stolica Belgii stała się dziś areną gwałtownych protestów rolniczych, które sparaliżowały centrum miasta. Ponad 7300 demonstrantów z kilkuset traktorami zablokowało ulice Brukseli, wyrażając sprzeciw wobec planowanego podpisania umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru.
Eskalacja przemocy w centrum europejskiej stolicy
Sytuacja na ulicach Brukseli wymknęła się spod kontroli. Protestujący rolnicy rzucają kamieniami i kostkami brukowymi w okna budynku Parlamentu Europejskiego, podpalają opony samochodowe oraz atakują funkcjonariuszy policji petardami. Chaos objął szczególnie obszar wokół Dworca Europejskiego, gdzie koncentruje się największa liczba demonstrantów.
Protest zbiegł się w czasie ze szczytem przywódców Unii Europejskiej, co dodatkowo komplikuje sytuację polityczną wokół kontrowersyjnego porozumienia handlowego.
Francja mobilizuje opozycję przeciwko umowie
Równoległe demonstracje odbywają się również we Francji, gdzie władze wyrażają obawy o możliwe zakłócenia w transporcie towarowym i pasażerskim w okresie przedświątecznym. Arnaud Rousseau, przewodniczący największego związku rolniczego FNSEA, w rozmowie z telewizją BFM zaapelował do prezydenta:
Żądamy, aby prezydent Republiki jasno powiedział: "nie". Od kilku tygodni widzimy, że się waha.
Emmanuel Macron zdecydowanie poparł stanowisko francuskich rolników, oświadczając w Brukseli, że umowa z Mercosurem w obecnej formie jest nie do przyjęcia. Francuski prezydent podkreślił:
Trzeba nas szanować. Nie można poświęcić naszych rolników, by podpisać tę umowę - to niepoważne.
Koalicja przeciwników umowy rośnie w siłę
Francja nie jest odosobniona w swoim sprzeciwie. Rząd w Paryżu liczy na utworzenie blokującej mniejszości przy wsparciu innych państw członkowskich, w tym Polski. Przeciwko porozumieniu opowiadają się również:
- Polska
- Węgry
- Włochy (postulujące przełożenie umowy)
Niepewny los porozumienia stawia pod znakiem zapytania planowaną na sobotę podróż Ursuli von der Leyen na szczyt Mercosuru do Brazylii z podpisanym już porozumieniem.
Obawy europejskich producentów
Europejscy rolnicy wyrażają głębokie zaniepokojenie konsekwencjami umowy handlowej z krajami Mercosuru, do których należą:
- Argentyna
- Brazylia
- Paragwaj
- Boliwia
- Urugwaj
Główne obawy dotyczą zalewu tańszych produktów z Ameryki Południowej, co może drastycznie zmniejszyć popyt na europejskie towary rolne. Dodatkowo rolnicy sprzeciwiają się planom Komisji Europejskiej dotyczącym reformy systemu dopłat rolnych, obawiając się redukcji środków finansowych.
Największa strefa wolnego handlu na świecie
Potencjalne porozumienie między UE a Mercosur stworzyłoby największą na świecie strefę wolnego handlu. Korzyści dla państw unijnych obejmowałyby możliwość eksportu do Ameryki Łacińskiej:
- Pojazdów
- Maszyn
- Win i alkoholi
W zamian europejski rynek zostałby otwarty na południowoamerykańską wołowinę, cukier, ryż, miód i soję produkowane na mniej regulowanym rynku, co budzi największe kontrowersje wśród europejskich producentów.
Wydarzenia w Brukseli pokazują, jak głębokie są podziały wokół tej kwestii i jak trudne może okazać się osiągnięcie konsensusu w sprawie przyszłości europejsko-południowoamerykańskich relacji handlowych.






