We wtorek 21 stycznia prokuratorzy z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wraz z funkcjonariuszami Komendy Stołecznej Policji przeprowadzili czynności procesowe w budynku przy ul. Rakowieckiej 30 w Warszawie, gdzie mieści się siedziba Krajowej Rady Sądownictwa. Akcja służb wzbudziła kontrowersje, jednak jak wyjaśnił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, nie dotyczyła ona bezpośrednio KRS.
Cel akcji prokuratury
Minister Żurek podczas wystąpienia w Sejmie precyzyjnie wyjaśnił przyczyny interwencji służb. Jak podkreślił, czynności procesowe były prowadzone wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego i nie obejmowały pomieszczeń związanych z działalnością KRS.
Rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów. Mamy tam pewnie przypadki osób, które jeździły pod wpływem alkoholu. Rzecznicy obecni nie mogą toczyć postępowań, bo akta są aresztowane w tym budynku — wyjaśnił Waldemar Żurek.
Postępowanie karne w sprawie uzurpacji funkcji
Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo dotyczące przywłaszczenia funkcji rzecznika dyscyplinarnego przez osoby, które zostały tych funkcji pozbawione. Postępowanie zostało wszczęte 28 marca 2025 roku na podstawie zawiadomienia złożonego przez Dyrektora Departamentu Nadzoru Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Zarzuty obejmują czyny z artykułu 276 i 227 Kodeksu karnego, dotyczące:
- Przywłaszczenia funkcji przez osoby pozbawione uprawnień
- Ukrywania dokumentacji postępowań dyscyplinarnych
- Odmowy wydania akt postępowań
Rzecznicy, którzy nie wydali dokumentów
Pomimo wielokrotnych wezwań ze strony nowo powołanych rzeczników dyscyplinarnych oraz rzeczników ad hoc, akta postępowań dyscyplinarnych nie zostały przekazane uprawnionym osobom. Chodzi o trzech byłych rzeczników powołanych przez Zbigniewa Ziobrę:
- Piotra Schaba
- Przemysława Radzika
- Michała Lasotę
Osoby te nadal zajmują pomieszczenia w budynku i podejmują czynności należące do wyłącznej kompetencji rzeczników dyscyplinarnych, mimo formalnego odwołania z funkcji.
Stanowisko prawników
Profesor Zbigniew Ćwiąkalski, prawnik i były minister sprawiedliwości, w rozmowie z mediami podkreślił legalność działań prokuratury:
Policja ma oczywiście prawo działać wszędzie tam, gdzie występuje nakaz prokuratora. Biuro rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych nie jest instytucją wolną od jakiejkolwiek kontroli.
Reakcje polityczne
Akcja służb wywołała ostrą reakcję polityków Prawa i Sprawiedliwości. Przed siedzibą KRS pojawili się posłowie tej partii, w tym Dariusz Matecki, który wyraził oburzenie faktem, że nie pozwolono mu wejść do budynku.
Sama Krajowa Rada Sądownictwa również zareagowała na wydarzenia, publikując wpis na platformie X z pytaniem, czy akcja ma związek z prezentacją "ustawy praworządnościowej" przez ministra Żurka.
Wcześniejsze działania prokuratury
Warto podkreślić, że nie była to pierwsza interwencja służb w tym budynku. Prokuratura przeprowadzała już wcześniej podobne czynności w lipcu ubiegłego roku, również w związku z niewydawaniem akt procesowych przez odwołanych rzeczników dyscyplinarnych.
Jak podkreśla rzecznik prasowy Prokuratora Generalnego Anna Adamiak, czynności procesowe są prowadzone wyłącznie w granicach prawa i mają na celu zabezpieczenie kompletnego materiału dowodowego niezbędnego do wyjaśnienia sprawy.
Sprawa pokazuje głęboki konflikt związany z reformą wymiaru sprawiedliwości i trudności w przejęciu kontroli nad instytucjami sądowymi przez nową władzę.






