Prezydent Karol Nawrocki podjął kontrowersyjną decyzję o usunięciu historycznego Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. Demontaż symbolicznego mebla rozpoczął się w czwartek 18 grudnia podczas oświadczenia głowy państwa, która uzasadniła ten krok zakończeniem ery postkomunizmu w Polsce.
Okrągły Stół trafi do muzeum
Prezydent Nawrocki poinformował, że historyczny mebel zostanie przekazany do Muzeum Historii Polski, które rozpocznie działalność w 2027 roku. Według głowy państwa, pałac prezydencki nie jest właściwym miejscem dla tego eksponatu.
Z całą pewnością Pałac Prezydencki to nie jest miejsce, w którym nadal powinien stać Okrągły Stół. Miejscem, w którym Okrągły Stół powinien się znaleźć, jest muzeum - Muzeum Historii Polski. Mówimy o historii. Oddajemy Okrągły Stół historii
Nawrocki podkreślił, że wokół eksponatu będą mogły nadal odbywać się debaty naukowe i akademickie, jednak nie w najważniejszym gmachu Rzeczypospolitej.
Symboliczne zakończenie postkomunizmu
Podczas ceremonii demontażu prezydent wygłosił mocne słowa o znaczeniu tego gestu dla współczesnej Polski. Stwierdził, że młodzi Polacy oraz jego pokolenie nie muszą zawierać układów z byłymi dyktatorami czy postkomunistami.
Kulminacyjnym momentem wystąpienia była deklaracja Nawrockiego:
Chciałbym z dumą powiedzieć, i mam nadzieję, że nie przedwcześnie - dziś, szanowni państwo, skończył się w Polsce postkomunizm. Niech żyje wolna Polska
Reakcje środowisk politycznych i medialnych
Decyzja prezydenta wywołała lawinę komentarzy w mediach społecznościowych i wśród polityków. Opinie są podzielone - od poparcia po ostre krytyki.
Głosy krytyczne
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński skrytykował decyzję, pisząc o usunięciu "symbolu pokojowego, bezkrwawego i wzorcowego dla całego świata przejścia od dyktatury do demokracji".
Dziennikarz Jacek Czarnecki nazwał to "głupim ruchem prezydenta", argumentując, że bez Okrągłego Stołu ani Nawrocki, ani współczesna Polska nie byliby tam, gdzie są dziś.
Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar skomentował lakonicznie: "Ten dzień, kiedy oktagon wygrywa z Okrągłym Stołem", nawiązując do sportowych zainteresowań prezydenta.
Poparcie dla decyzji
Niektórzy komentatorzy poparli ruch prezydenta. Dziennikarz Marcin Kędryna przyznał, że sam postulował przeniesienie stołu do muzeum już sześć lat temu.
Adwokat Jerzy Kwaśniewski z zadowoleniem odnotował wyprowadzenie mebla, który jego zdaniem zajmował zbyt dużo miejsca w przestrzeni, przez którą musiał przechodzić każdy gość Kancelarii Prezydenta.
Opinia historyka
Profesor Antoni Dudek, znany historyk i politolog, w rozmowie z mediami przedstawił dwuaspektową ocenę decyzji. Z jednej strony poparł przeniesienie stołu do muzeum, uznając to za słuszne rozwiązanie.
Z drugiej strony wskazał na głębsze motywacje prezydenta:
Ten mebel był symbolem pojednania, którego prezydent Nawrocki nienawidzi, dlatego nie chce go mieć u siebie w pałacu
Dudek określił Nawrockiego jako "najbardziej konfrontacyjnego prezydenta, jakiego mieliśmy" i wyraził zdziwienie, że decyzja została podjęta dopiero teraz, a nie w pierwszym dniu urzędowania.
Historyczne znaczenie Okrągłego Stołu
Okrągły Stół od dekad stanowił symbol transformacji ustrojowej w Polsce po upadku komunizmu. To przy tym meblu odbywały się kluczowe negocjacje między przedstawicielami "Solidarności" a przedstawicielami poprzedniego reżimu, które doprowadziły do pokojowego przejścia od dyktatury do demokracji.
Mebel przez lata znajdował się w Pałacu Prezydenckim, gdzie był eksponowany za szkłem i stanowił jeden z najważniejszych symboli polskiej drogi do wolności.
Decyzja o demontażu Okrągłego Stołu wpisuje się w szerszy kontekst polityki historycznej prowadzonej przez prezydenta Nawrockiego, który wielokrotnie podkreślał potrzebę definitywnego zerwania z dziedzictwem poprzedniego ustroju.






