Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali w Warszawie i okolicach pięciu mężczyzn podejrzanych o próbę wymuszenia rozbójniczego na przedsiębiorcy z branży deweloperskiej. Wśród zatrzymanych znalazł się Mirosław D., znany w półświatku jako "Misiek z Nadarzyna".
Groźby wobec dewelopera
Według ustaleń śledczych, grupa działała wspólnie i w porozumieniu, mając na celu zmuszenie warszawskiego przedsiębiorcy do przepisania na ich rzecz działki budowlanej o wartości około 12 milionów złotych. Podejrzani stosowali groźby i inne formy nacisku wobec pokrzywdzonego.
Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani mieli podjąć próbę wymuszenia rozbójniczego na przedsiębiorcy prowadzącym działalność w sektorze deweloperskim
— poinformował rzecznik CBŚP komisarz Krzysztof Wrześniowski.
Międzynarodowa grupa przestępcza
Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 33 do 70 lat, reprezentujący różne narodowości:
- Obywatele Polski
- Obywatele Rosji
- Obywatele Mołdawii
- Obywatele Ukrainy
Broń w rękach podejrzanych
Podczas przeszukań miejsc związanych z zatrzymanymi, policjanci zabezpieczyli siedem sztuk broni palnej. Wszystkie egzemplarze zostały przekazane do dalszych badań zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Śledczy będą teraz wyjaśniać okoliczności, w jakich podejrzani weszli w posiadanie zabezpieczonej broni. Sprawdzają również możliwe powiązania grupy z innymi przestępstwami.
Kim jest "Misiek z Nadarzyna"
Mirosław D., urodzony w 1961 roku w Nadarzynie pod Warszawą, to znana postać polskiego półświatka przestępczego. W latach 90. działał jako "samotny wilk", niezależnie od głównych struktur gangsterskich, takich jak gang pruszkowski.
W tamtym okresie był zaangażowany między innymi w handel nielegalnym spirytusem oraz inne działania przestępcze. Pierwsze problemy z prawem miał już w 1979 roku. Po odejściu od przestępczości prowadził kluby nocne i angażował się w różne przedsięwzięcia biznesowe.
W ostatnich latach stał się również postacią medialną, występując w programach o tematyce kryminalnej i debiutując w sportach walki, w tym w walce z Marcinem Najmanem.
Decyzja sądu
Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie usłyszeli zarzuty usiłowania dokonania wymuszenia rozbójniczego. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec całej grupy tymczasowego aresztowania.
Sprawa pozostaje w toku, a śledczy kontynuują czynności mające na celu pełne wyjaśnienie okoliczności próby wymuszenia oraz sprawdzenie ewentualnych powiązań podejrzanych z innymi przestępstwami.






