Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o odkryciu ponad miliona dodatkowych dokumentów związanych z głośną sprawą Jeffreya Epsteina, co znacząco opóźni proces ich publicznego udostępnienia. Informacja ta wywołała frustrację w otoczeniu prezydenta Donalda Trumpa, gdzie obawiają się wpływu na wizerunek nowej administracji.
Skala odkrycia zaskakuje ekspertów
Liczba nowo odnalezionych materiałów znacznie przekracza pierwotne szacunki śledczych. Dokumenty te mają zawierać korespondencję, zapisy finansowe oraz inne materiały dowodowe związane z działalnością miliardera, który zmarł w więzieniu w 2019 roku podczas oczekiwania na proces w sprawie handlu ludźmi.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie podało szczegółowego harmonogramu przeglądu dokumentów, co budzi obawy o transparentność procesu. Urzędnicy tłumaczą, że każdy dokument musi zostać dokładnie przeanalizowany pod kątem informacji mogących zagrozić bezpieczeństwu narodowemu lub naruszać prywatność osób trzecich.
Napięcia w administracji Trumpa
Źródła zbliżone do Białego Domu donoszą o rosnącej frustracji w zespole prezydenta Trumpa związanej z medialnym cyklem informacyjnym wokół dokumentów Epsteina. Doradcy obawiają się, że sprawa może zdominować pierwsze tygodnie nowej kadencji prezydenta.
To podtrzymuje ten cykl informacyjny w nieskończoność — skarży się jeden z doradców administracji, prosząc o zachowanie anonimowości.
Kluczowe fakty o dokumentach
Sprawa dokumentów Epsteina ciągnie się od lat, a każde nowe odkrycie budzi szerokie zainteresowanie mediów i opinii publicznej. Materiały mogą zawierać informacje o:
- Kontaktach biznesowych miliardera z wpływowymi osobistościami
- Szczegółach dotyczących jego sieci powiązań
- Operacjach finansowych związanych z jego działalnością
- Korespondencji z kluczowymi świadkami
Wyzwania dla wymiaru sprawiedliwości
Proces przeglądu tak ogromnej liczby dokumentów stanowi bezprecedensowe wyzwanie logistyczne dla amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Eksperci prawni wskazują, że dokładna analiza może potrwać miesiące, a nawet lata.
Dodatkowo, urzędnicy muszą zachować równowagę między transparentnością a ochroną prywatności osób, które mogły być wymienione w dokumentach bez związku z zarzucanymi przestępstwami.
Reakcje opinii publicznej
Organizacje społeczne i ofiary domniemanych przestępstw Epsteina wzywają do przyspieszenia procesu ujawnienia dokumentów. Twierdzą, że społeczeństwo ma prawo do poznania pełnej prawdy o powiązaniach miliardera.
Tymczasem prawnicy reprezentujący osoby wymienione w materiałach ostrzegają przed pochopnym publikowaniem informacji, które mogłyby narazić niewinne osoby na niesłuszne oskarżenia.
Sprawa dokumentów Epsteina pozostaje jedną z najbardziej obserwowanych spraw sądowych ostatnich lat, a najnowsze odkrycie dodatkowo komplikuje i tak już złożoną sytuację prawną.






