Podczas środowego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu doszło do skandalicznego incydentu z udziałem posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Suskiego. Polityk w niewybrednych słowach skomentował przebieg obrad, nazywając obecnych "debilami", po czym demonstracyjnie opuścił salę.
Kontrowersyjny wniosek o odwołanie przewodniczącego
Bezpośrednią przyczyną awantury było głosowanie nad wnioskiem o odwołanie posła Koalicji Obywatelskiej Piotra Adamowicza ze stanowiska przewodniczącego komisji. Inicjatorzy wniosku, głównie przedstawiciele PiS, formułowali poważne zarzuty pod adresem Adamowicza.
Wniosek uzasadniamy przede wszystkim tym, że pan przewodniczący od początku w zasadzie pracy wspólnej w tej komisji nie respektuje podstawowych zasad demokracji
— argumentował poseł Piotr Gliński podczas uzasadnienia wniosku.
Ostra wymiana zdań między posłami
Przedstawiciele PiS zarzucali Adamowiczowi systematyczne działania mające na celu:
- Blokowanie możliwości zabierania głosu przez opozycję
- Ograniczanie debaty parlamentarnej
- Nieprzestrzeganie podstawowych zasad demokratycznych
Na te oskarżenia zdecydowanie odpowiadała posłanka KO Urszula Augustyn, która stanowczo odrzuciła wszystkie zarzuty:
Nie jest prawdą, że odbieramy komukolwiek głos. Nie mamy też w zwyczaju cenzurowania cudzych wypowiedzi. Jeśli za skandal uważacie państwo dopuszczanie na posiedzeniu komisji kultury do głosu ministra kultury, to trochę się nie rozumiemy
Skandaliczne słowa i demonstracyjne wyjście
Gdy poseł Wojciech Król z KO złożył wniosek formalny o natychmiastowe przejście do głosowania, który został przegłosowany większością głosów, Marek Suski nie krył oburzenia. Wniosek o odwołanie Adamowicza został ostatecznie odrzucony, co wywołało gwałtowną reakcję polityka PiS.
— Dziękuję, ja opuszczam tę komisję. Z debilami pracować nie można. Do widzenia państwu. Do widzenia, debile — powiedział Suski, po czym demonstracyjnie wyszedł z sali obrad.
Historia podobnych incydentów
To nie pierwszy raz, gdy Marek Suski znalazł się w centrum kontrowersji podczas prac komisji kultury. W październiku 2024 roku doszło już do podobnej sytuacji, gdy poseł PiS również użył obraźliwego określenia "debil" pod adresem Piotra Adamowicza. Incydent miał miejsce podczas pozytywnego zaopiniowania przez komisję wniosku o odwołanie Krzysztofa Czabańskiego ze stanowiska przewodniczącego Rady Mediów Narodowych.
Reakcje na skandaliczne zachowanie
Środowisko parlamentarne podzieliło się w ocenie zachowania posła Suskiego. Przedstawiciele opozycji potępiają użycie obraźliwych słów w parlamencie, podkreślając, że tego typu zachowania szkodzą wizerunkowi polskiego Sejmu.
Piotr Adamowicz objął funkcję przewodniczącego sejmowej komisji kultury w czerwcu 2024 roku, zastępując na tym stanowisku Bogdana Zdrojewskiego, który został wybrany do Parlamentu Europejskiego.
Incydent z udziałem Marka Suskiego pokazuje narastające napięcia polityczne w pracach komisji sejmowych i pogłębiający się spór między rządzącą koalicją a opozycją o sposób prowadzenia obrad parlamentarnych.






