Partia Polska 2050 przeżywa jeden z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii. Po skandalicznym unieważnieniu drugiej tury wyborów na przewodniczącego ugrupowania, ze stanowiska zrezygnował Maurycy Przyrowski, przewodniczący Krajowej Komisji Wyborczej partii.
Oficjalna wersja: przyczyny osobiste
Zarząd Polski 2050 w oficjalnym komunikacie przekazał, że Maurycy Przyrowski złożył rezygnację "z przyczyn osobistych". Jednocześnie podkreślono, że partia "wysoko ocenia jego profesjonalizm oraz merytoryczną pracę na rzecz wyborów".
Przyrowski pełnił funkcję dyrektora biura klubu parlamentarnego Polski 2050 i miał bogate doświadczenie w pracy z politykami ugrupowania, współpracując wcześniej z posłami Hanną Gill-Piątek i Pawłem Zalewskim.
Chaos podczas głosowania elektronicznego
Dymisja nastąpiła bezpośrednio po skandalu związanym z unieważnieniem drugiej tury wyborów na przewodniczącego partii. W niedzielnym głosowaniu online miały zmierzyć się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, obecna minister funduszy i polityki regionalnej, oraz Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.
Według oficjalnego komunikatu partii, "w procesie głosowania odnotowano znacznie większą liczbę oddanych głosów niż liczba członków partii uprawnionych do głosowania". Ugrupowanie zapowiedziało złożenie zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie.
Wiceminister oskarża o sabotaż
Szczególnie ostre słowa padły z ust Michała Gramatyki, wiceministra cyfryzacji z ramienia Polski 2050. Na platformie X napisał:
"Jako Polska 2050 jesteśmy sami sobie winni - bo to my wybraliśmy taki, a nie inny sposób przeprowadzenia wyborów. O udostępnianiu zdjęć, filmów i linków przez grzeczność nie wspomnę. Ale KTOŚ wykonał te nieuprawnione logowania"
Szymon Hołownia ostrzega przed konsekwencjami
Były marszałek Sejmu i założyciel partii Szymon Hołownia w liście do działaczy, do którego dotarł portal Onet, sugerował możliwość celowego ataku na system głosowania. Wskazał na "overload systemu" spowodowany dziesiątkami tysięcy wejść zamiast spodziewanych kilkuset.
Hołownia nie wykluczył, że doszło do włamania, częściowo na skutek "nierozsądnego publikowania zrzutów ekranów z głosowania". Zapowiedział również wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za chaos.
Koalicjanci obawiają się destabilizacji
Kryzys w Polsce 2050 z niepokojem obserwują partnerzy koalicyjni. Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL, w rozmowie z Wirtualną Polską podkreślił, że spokój w Polsce 2050 jest "w interesie wszystkich członków koalicji".
Polityk PSL ostrzegł przed konsekwencjami dalszego chaosu:
"Inaczej może zacząć się sztukowanie większości na poszczególne głosowania. Takie elementy w historii polskiego parlamentaryzmu już były. One były początkiem erozji i zawsze się źle kończyły"
Piątkowa Rada Krajowa zadecyduje o dalszych krokach
Przyszłość procesu wyborczego ma zostać rozstrzygnięta podczas piątkowego posiedzenia Rady Krajowej Polski 2050, które również odbędzie się w formule online. Partia zapewnia, że priorytetem jest "bezpieczeństwo i wiarygodność procesu".
Według nieoficjalnych informacji, podczas obrad może również zapaść wniosek o odwołanie skarbnika ugrupowania, którym jest śląski poseł Łukasz Osmalak.
Firma informatyczna zaprzecza nieprawidłowościom
Paradoksalnie, firma odpowiedzialna za system głosowania wydała oświadczenie, w którym zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom w działaniu swojego oprogramowania. To dodatkowo pogłębia zamieszanie wokół przyczyn unieważnienia wyborów.
Obecny kryzys w Polsce 2050 pokazuje, jak delikatna jest równowaga w koalicji rządzącej. Dalsze turbulencje w ugrupowaniu Szymona Hołowni mogą wpłynąć na stabilność całego rządu i jego zdolność do przeprowadzania kluczowych reform.






