Marek Jakubiak, prezes partii Wolni Republikanie, apeluje o utworzenie wspólnej listy wyborczej wszystkich ugrupowań prawicowych w nadchodzących wyborach parlamentarnych. W wywiadzie dla wPolityce.pl polityk wskazał prezydenta Karola Nawrockiego jako idealnego mediatora w procesie jednoczenia prawej strony sceny politycznej.
Prezydent jako mediator zjednoczenia prawicy
Według Jakubiaka, prezydent Nawrocki powinien powołać specjalną Radę, której zadaniem byłoby zorganizowanie wspólnej listy wyborczej. "Myślę, że ta odpowiedzialność na niego spadnie. Partie prawicowe będą musiały skorzystać z pośrednika. I wydaje mi się, że odpowiednią osobą do tego będzie właśnie Karol Nawrocki" – stwierdził poseł.
Prezes Wolnych Republikanów nie ogranicza się jedynie do paktu senackiego między PiS a Konfederacją, o którym ostatnio mówiło się w mediach. Jego wizja obejmuje jedną wielką listę wyborczą wszystkich ugrupowań prawicowych, która miałaby znaleźć miejsce dla:
- Prawa i Sprawiedliwości
- Obu frakcji Konfederacji
- Innych ugrupowań prawicowych, które mogą się pojawić
Strategia przeciwko fragmentacji głosów
Jakubiak ostrzega przed konsekwencjami podziału prawicy na kilka list wyborczych. "Jeżeli z naszej strony powstaną cztery listy, a z tamtej jedna, to Donald Tusk za darmo dostaje 10 mandatów" – argumentuje polityk.
"Wszyscy mogą się śmiać, szydzić z takich pomysłów, ale moja wyobraźnia polityczna podpowiada mi, że to będzie jedyne rozwiązanie, aby wygrać te wybory. I to wygrać skutecznie, bo oczywiście możemy wygrać idąc trzema czy czterema listami, aber wtedy trzeba będzie włożyć w to więcej wysiłku i ostatecznie mniej wygrać."
Krytyka działań koalicji rządzącej
W rozmowie Jakubiak odnosił się również do zarzutów wobec prezydenta Nawrockiego, którego koalicja rządząca nazywa "wetomatem". Poseł przekonuje, że to zaplanowana akcja mająca na celu skompromitowanie głowy państwa.
"Wszystkie ustawy, które były pisane pod Rafała Trzaskowskiego, bo zakładano, że to on zostanie prezydentem i wszystkie je podpisze jednego dnia, to są te najbardziej kontrowersyjne ustawy" – tłumaczy Jakubiak mechanizm działania obecnej władzy.
Ocena polityki międzynarodowej
Krytycznie wypowiedział się także o prowadzonej przez rząd polityce zagranicznej. "Polska nie prowadzi żadnej polityki międzynarodowej. Żadnej" – ocenił, dodając, że Donald Tusk jest outsiderem Europy i świata.
Według posła, próby odebrania prezydentowi kompetencji w zakresie polityki międzynarodowej są bezpodstawne, gdyż "dzisiaj polityka międzynarodowa prowadzona jest pomiędzy głowami państw, a Radosław Sikorski głową państwa nie jest i nigdy nie będzie".
Wezwanie do działania
Jakubiak podkreśla pilność swojego apelu, argumentując, że "najpierw musi być pomysł", a "później może być za późno". Choć przyznaje, że jego propozycja może spotkać się z krytyką, jest przekonany o jej słuszności strategicznej.
Polityk nie ujawnił, czy w tej sprawie toczą się już jakieś rozmowy, koncentrując się na przedstawieniu wizji zjednoczonej prawicy jako "jedynego rozwiązania, aby wygrać wybory".






