W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie doszło w piątek do jednego z najbardziej napięciowych spotkań władz partii w ostatnich latach. Wśród uczestników burzliwej narady znajdował się Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej, który był świadkiem dramatycznych wydarzeń wewnątrz formacji kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego.
Nieobecność Morawieckiego wywołuje burzę
Spotkanie prezydium Komitetu Politycznego PiS, które trwało ponad trzy godziny, odbyło się w atmosferze ostrego konfliktu. Mateusz Morawiecki, były premier, nie stawił się na naradzie pomimo publicznego wezwania prezesa Kaczyńskiego. Zamiast tego przebywał na Podkarpaciu wraz z Beatą Szydło i Danielem Obajtkiem.
Według relacji uczestników spotkania, nieobecność Morawieckiego została odebrana jako ostentacyjny akt nieposłuszeństwa wobec lidera partii. Jeden z polityków PiS określił sytuację słowami: "To jest przewrót kopernikański".
Macierewicz świadkiem podziałów w partii
Antoni Macierewicz, jako jeden z długoletnich działaczy PiS, obserwował na sali, jak partia dzieli się na zwalczające się frakcje. W spotkaniu uczestniczyło około 20 polityków, w tym:
- Ryszard Terlecki - broniący Morawieckiego
- Piotr Gliński - także wspierający byłego premiera
- Przemysław Czarnek - przedstawiciel "maślarzy"
- Tobiasz Bocheński - krytyk Morawieckiego
- Patryk Jaki - członek frakcji przeciwnej byłemu premierowi
- Jacek Sasin - oponent polityki Morawieckiego
Analiza sondaży jako broń w sporze
Frakcja określana mianem "maślarzy" przygotowała się na spotkanie, przynosząc szczegółowe analizy badań opinii publicznej. Przedstawili kalendarium wypowiedzi medialnych Morawieckiego oraz dane dotyczące aktywności w mediach społecznościowych. Ich celem było wykazanie, że były premier szkodzi partii poprzez samowolne działania i kreowanie swojego wizerunku przyszłego szefa rządu.
Kaczyński diagnozuje "deficyty polityczne"
Prezes PiS, choć ceni gospodarcze kompetencje Morawieckiego, podczas spotkania stwierdził, że były premier ma "deficyty polityczne". Kaczyński wyraził także niezadowolenie z faktu, że Morawiecki zlekceważył jego publiczne wezwanie do uczestnictwa w naradzie.
"Morawiecki zignorował wezwanie prezesa, który publicznie powiedział, że chce, aby przyszedł na to spotkanie" - relacjonuje jeden z uczestników spotkania.
Macierewicz obserwuje walkę o przyszłość partii
Antoni Macierewicz był świadkiem debaty nad przyszłym kierunkiem PiS. Dyskutowano o tym, czy partia powinna zwrócić się bardziej na prawo, by konkurować z Konfederacją, czy raczej szukać wyborców w centrum sceny politycznej. Większość obecnych na sali opowiadała się za pierwszą opcją, co oznacza odejście od umiarkowanej linii reprezentowanej przez Morawieckiego.
Zapowiedź kolejnych spotkań
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował po zakończeniu obrad, że najprawdopodobniej jeszcze w grudniu odbędzie się kolejne posiedzenie prezydium. Ma to umożliwić Morawieckiemu wzięcie udziału w dyskusji, choć po piątkowych wydarzeniach jego pozycja w partii wydaje się znacznie osłabiona.
Macierewicz, jako doświadczony polityk PiS, obserwuje sytuację, w której jego partia stoi przed trudnymi wyborami dotyczącymi przyszłości. Konflikt między frakcjami może mieć daleko idące konsekwencje dla jedności formacji, która jeszcze niedawno sprawowała władzę w Polsce.
Perspektywy na przyszłość
Według informacji z kręgów partyjnych, Antoni Macierewicz i inni członkowie kierownictwa będą musieli podjąć kluczowe decyzje dotyczące kierunku rozwoju PiS. Pytanie pozostaje otwarte: czy uda się zachować jedność partii, czy też dojdzie do dalszej eskalacji konfliktu między zwolennikami różnych wizji politycznych.
Najbliższe tygodnie pokażą, jak rozwinie się sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości oraz jaką rolę w tych wydarzeniach odegra Antoni Macierewicz jako jeden z kluczowych polityków tej formacji.






