25 stycznia 2026 roku przejdzie do historii jako dzień kolejnego sukcesu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas 34. finału akcji, tradycyjnie punktowanego o godzinie 20:00 światełkiem do nieba, organizatorzy ogłosili zebranie kwoty przekraczającej 100 milionów złotych.
Rekordowe tempo zbierania środków
Tegoroczny finał przebiegał w niezwykle dynamicznym tempie. Już w godzinach porannych licznik wskazywał imponujące kwoty:
- Godz. 8:30 - 36,4 mln zł
- Godz. 11:20 - 40 mln zł
- Godz. 14:00 - 46,5 mln zł
- Godz. 16:00 - 60,3 mln zł
- Godz. 20:00 - 91,1 mln zł
- Godz. 20:30 - 100,3 mln zł
Cel tegorocznej zbiórki
Środki zebrane podczas 34. finału zostały przeznaczone na gastroenterologię dziecięcą - diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Hasło tegorocznej akcji brzmiało "Zdrowe brzuszki naszych dzieci".
"Gastroenterologia była naszym tematem 10 lat temu, ale to jest dzisiaj temat bardzo gorący, ponieważ urządzenia po tych 10 latach potrafią o wiele więcej. Diagnostyka, leczenie, rehabilitacja to dzisiaj absolutny kosmos" - powiedział Jerzy Owsiak na antenie TVN.
Ogólnopolska mobilizacja
W całej Polsce oraz za granicą tysiące wolontariuszy włączyło się w akcję kwestowania. Szczególnie aktywne były sztaby w największych miastach:
- Kraków - około 2,3 tys. wolontariuszy, po południu zebrano ponad 425 tys. zł
- Poznań - 900 osób wzięło udział w marszobiegu "Policz się z cukrzycą"
- Wrocław - 2 tys. wolontariuszy działających w 11 sztabach
- Łódź, Warszawa, Lublin - intensywne działania zbierania środków
Międzynarodowy zasięg akcji
34. finał WOŚP objął swoim zasięgiem także Polaków mieszkających za granicą. W Paryżu odbyły się licytacje voucherów z udziałem polsko-francuskiej aktorki Elisabeth Dudy, a w Madrycie Hiszpanie, mimo że nie są przyzwyczajeni do zbiórek na szpitale publiczne, aktywnie wspierali akcję.
Szczególne wzruszenie wywołał meldunek od kapitana Tomasza, który narysował serce statkiem na wodach zachodniej Europy, nie mogąc osobiście uczestniczyć w zbiórce.
Tradycyjne światełko do nieba
O godzinie 20:00 w całej Polsce rozbłysło tradycyjne światełko do nieba - stały element wszystkich finałów WOŚP. W tym momencie na koncie fundacji znajdowało się 91 136 528 złotych, a pół godziny później kwota przekroczyła magiczną granicę 100 milionów.
Społeczne poparcie dla akcji
Badania opinii publicznej przeprowadzone w dniu finału pokazały zdecydowane poparcie Polaków dla akcji WOŚP. Respondenci określali brak wsparcia dla orkiestry jako "red flag", podkreślając jednocześnie potrzebę jedności ponad podziałami politycznymi.
"Kupujemy sprzęt do szpitali i to jest najważniejsze, bo korzystamy z tego wszyscy. Serce z lewej, serce z prawej, ponad podziałami" - mówił jeden z uczestników sondażu ulicznego.
Długofalowe efekty działania
Prezes Jerzy Owsiak przypomniał, że przez 34 lata działalności WOŚP wyposażyła placówki medyczne w 81,5 tys. urządzeń za kwotę 2,6 mld złotych. Fundacja nie wynajmuje sprzętu, lecz kupuje go i przekazuje szpitalom na własność.
Przykładem długoterminowego wsparcia jest szpital w Ostrowie Wielkopolskim - największy beneficjent spośród siedmiu lecznic południowej Wielkopolski, który otrzymał sprzęt medyczny o wartości blisko 12 milionów złotych.
Zmiana atmosfery
Podczas konferencji prasowej Jerzy Owsiak podkreślił zmianę społecznej atmosfery wokół akcji:
"Ta atmosfera dobra, która panuje w Polsce, jest powodem, żeby już z niczego się nie tłumaczyć. Przez te 33 lata ciągle się z czegoś tłumaczyliśmy, komuś odpowiadaliśmy, ciągle kopaliśmy się z koniem. To się skończyło, robimy swoje"
34. finał WOŚP udowodnił po raz kolejny, że solidarność społeczna i chęć pomagania potrzebującym pozostają żywymi wartościami w polskim społeczeństwie. Ostateczna kwota zbiórki zostanie ogłoszona w kolejnych miesiącach, po zakończeniu wszystkich aukcji i rozliczeniu wpłat.






