W niedzielę rano w Tarnowie Podgórnym doszło do jednego z największych pożarów w regionie poznańskim w ostatnim czasie. Ogromna hala magazynowa należąca do firmy logistycznej DB Schenker stanęła w płomieniach, zmuszając służby ratunkowe do przeprowadzenia masowej akcji gaśniczej.
Dramatyczne początki akcji ratunkowej
Pierwsze zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu około godziny 6:36 rano. Gdy strażacy dotarli na miejsce przy ulicy Krucza, zastali dramatyczny widok – cały obiekt o wymiarach 200 na 60 metrów był już objęty płomieniami.
Młodszy aspirant Marcin Tecław, rzecznik poznańskiej straży pożarnej, nie krył, że sytuacja była niezwykle poważna:
"Po przyjeździe na miejsce okazało się, że cały budynek jest objęty pożarem. To duży pożar"
Skala zniszczeń i wyzwania dla strażaków
Hala magazynowa zajmowała powierzchnię 12 tysięcy metrów kwadratowych i była wypełniona po sufit paczkami firmy spedycyjnej. Obiekt służył do przepakowywania różnych materiałów, a w jego wnętrzu znajdowały się również:
- Wózki widłowe
- Butle z gazem propan-butan
- Tysiące paczek ułożonych aż pod sam sufit
Ze względu na zagrożenie zawaleniem się konstrukcji stalowej, strażacy mogli prowadzić działania wyłącznie z zewnątrz, wykorzystując podnośniki i drabiny. Stalowa konstrukcja budynku utraciła swoją nośność w wyniku działania wysokiej temperatury.
Masowa mobilizacja służb
W szczytowym momencie akcji na miejscu pracowało:
- Blisko 50 zastępów strażackich
- Prawie 200 strażaków
- 55 samochodów ratowniczo-gaśniczych
Na miejsce udał się osobiście zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP, starszy brygadier Tomasz Wiśniewski, co świadczy o wadze sytuacji.
Opanowanie sytuacji i sukcesy akcji
Pożar został opanowany tuż przed godziną 11:00, po prawie pięciu godzinach intensywnych działań. Strażakom udało się obronić przed ogniem:
- Część biurową obiektu
- Kilka naczep zaparkowanych przy hali
- Okoliczne budynki
Nie odnotowano żadnych osób poszkodowanych – poinformował młodszy aspirant Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej.
Utrudnienia i wyzwania pogodowe
Dodatkowym utrudnieniem w prowadzeniu akcji były niekorzystne warunki atmosferyczne. Zamarzająca woda znacznie komplikowała działania ratunkowe, a strażacy musieli radzić sobie z oblodzeniem sprzętu.
Po opanowaniu głównego źródła ognia rozpoczęły się prace związane z:
- Dogaszaniem zarzewi ognia
- Podmianą zmęczonych ratowników
- Częściową rozbiórką hali w celu dotarcia do ukrytych źródeł żaru
Alert dla mieszkańców regionu
Ze względu na silne zadymienie objęło rozległe obszary, władze wojewódzkie podjęły decyzję o wysłaniu alertu RCB do mieszkańców powiatu poznańskiego oraz Poznania.
Nina Swarcewicz, rzeczniczka wojewody wielkopolskiej, przekazała jasne wytyczne:
"Z uwagi na silne zadymienie apelujemy o zamknięcie okien i niewychodzenie na zewnątrz oraz stosowanie się do poleceń służb"
Gmina Tarnowo Podgórne dodatkowo wezwała mieszkańców do pozostania w domach i zamknięcia okien ze względu na duże zadymienie w rejonie ulicy Krucza.
Dalsze działania i konsekwencje
Po opanowaniu pożaru strażacy kontynuowali prace związane z całkowitym zabezpieczeniem terenu. Planowane są również prace rozbiórkowe pozostałości konstrukcji, które mogą stanowić zagrożenie.
Pożar hali DB Schenker w Tarnowie Podgórnym pokazał sprawność wielkopolskich służb ratunkowych, które dzięki szybkiej mobilizacji i profesjonalnym działaniom zapobiegły rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie obiekty i uchroniły życie ludzkie.






