Mieszkańcy Chrzanowa, Trzebini i Oświęcimia przeżyli wczoraj wieczorem chwile grozy, gdy ich domy zatrzęsły się jak podczas trzęsienia ziemi. Wyższy Urząd Górniczy potwierdził dziś rano, że przyczyną silnych wstrząsów był incydent w Kopalni Janina w Libiążu.
Seria trzech wstrząsów w ciągu kilku godzin
Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Chrzanowie odnotowało wczoraj trzy kolejne wstrząsy pochodzące z obszaru górniczego ZG "Janina" w Libiążu:
- Pierwszy wstrząs o godz. 17:31 - magnituda 2,21
- Drugi wstrząs o godz. 18:27 - magnituda 2,13
- Trzeci wstrząs o godz. 20:37 - najsilniejszy z magnitudą 3,10
To właśnie ostatni z wstrząsów wywołał największą panikę wśród mieszkańców. Przemysław Jaśko, dyrektor Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Chrzanowie, poinformował, że pierwsze zgłoszenie wpłynęło o godzinie 20:37. Łącznie centrum otrzymało około 30 zgłoszeń z różnych miejscowości regionu.
Przerażające relacje mieszkańców
Mieszkańcy opisują wczorajsze wydarzenia w dramatycznych słowach. Szczególnie poruszające są świadectwa osób, które na co dzień muszą zmagać się ze skutkami działalności górniczej:
"Wczorajszy wstrząs w kopalni Janina był tak mocny, że mój dom zatrząsł się jak galareta" - napisał pan Rafał, mieszkaniec Dworów Drugich, miejscowości oddalonej od kopalni o około 5 kilometrów.
Pani Aneta z Zagórza przekazała jeszcze bardziej dramatyczną relację:
"To nie były żadne lekkie drgania - to było jak trzęsienie ziemi. Dom zatrząsł się tak, że ludzie wybiegali z domów, meble się poruszały, ściany drżały. Przez moment człowiek naprawdę myślał, że budynek może tego nie wytrzymać."
Materialne szkody i psychiczne konsekwencje
Wstrząsy spowodowały nie tylko uszkodzenia konstrukcji dachów, ale także wywołały chaos w domach mieszkańców. Z relacji wynika, że:
- Spadały przedmioty z półek
- Poruszały się meble
- Otwierały się szafki
- Budziły się przerażone dzieci
Mieszkanka Żarek wyraziła swoje obawy: "Spadały rzeczy z półek... dzieci się obudziły... jestem zrozpaczona, ponieważ inwestuję w dom, który ciągle jest niszczony. Boję się o swój dom."
Chroniczny problem mieszkańców regionu
Wczorajsze wydarzenia to nie odosobniony przypadek. Mieszkańcy podkreślają, że silne wstrząsy w kopalni Janina powtarzają się od kilku lat, szczególnie nasilając się w ostatnim półroczu.
Pani Anna z Chrzanowa opisuje codzienną rzeczywistość:
"Mieszkam od 4 lat w Chrzanowie i nie mieści mi się w głowie, że nikt z tym nic nie robi. Usypiam w łóżku i nagle czuję jak łóżko faluje, szok i po spaniu. To ogromny stres."
Inny mieszkaniec dodaje: "Tak wygląda codzienność mieszkańców w cieniu kopalni. Wstrząsy się powtarzają, a my jesteśmy traktowani jak problem drugiej kategorii."
Stanowisko władz i kopalni
Dyspozytorzy Wyższego Urzędu Górniczego potwierdzili dziś rano, że załoga kopalni jest bezpieczna i nikomu nic się nie stało. Szczegółowe ustalenia dotyczące siły wstrząsu i jego przyczyn mają zostać przedstawione przed południem.
Służby monitorują sytuację i zbierają informacje o ewentualnych szkodach materialnych w regionie. Na razie nie ma doniesień o poszkodowanych osobach, jednak mieszkańcy zgłaszają obawy o stan swoich domów i długoterminowe konsekwences dla zdrowia psychicznego.
Apel mieszkańców o działania
Lokalna społeczność coraz głośniej domaga się podjęcia konkretnych kroków w celu rozwiązania problemu. Mieszkańcy podkreślają, że żyją w ciągłym stresie i strachu o bezpieczeństwo swoich rodzin i domów.
Sytuacja w regionie Chrzanowa pokazuje szerszy problem związany z wpływem działalności górniczej na życie lokalnych społeczności i koniecznością znalezienia równowagi między przemysłem a bezpieczeństwem mieszkańców.






