Najnowsze prognozy meteorologiczne przynoszą niepokojące wieści dla miłośników zimowej aury. Grudzień 2025 roku przejdzie do historii jako jeden z najcieplejszych w ostatnich dekadach, a o opadach śniegu możemy na razie zapomnieć. Dane z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz europejskich centrów prognozowania jednoznacznie wskazują na kontynuację anomalnie wysokich temperatur.
Temperatura przekroczy normy o kilka stopni
Początek grudnia przyniósł już pierwsze sygnały ostrzegawcze. Na wschodzie Polski odnotowujemy temperatury o około 5 stopni Celsjusza wyższe od wieloletniej normy z lat 1991-2020. W ciągu dnia termometry wskazują nawet 10 stopni, co jest wartością typową raczej dla końca października niż dla grudnia.
Szczyt obecnej fali ciepła przypadnie na wtorek i środę, czyli 9-10 grudnia. Prognozy wskazują na następujący rozkład temperatur:
- Wschód Polski: około 10 stopni Celsjusza
- Centrum kraju: 11-13 stopni Celsjusza
- Południe i południowy zachód: nawet 15 stopni Celsjusza
- Zachód Polski: 12-14 stopni Celsjusza
Lekkie ochłodzenie nie przyniesie zimy
Druga połowa tygodnia zapowiada się nieco chłodniej, jednak wciąż daleko od zimowych standardów. Temperatura spadnie do przedziału 5-10 stopni Celsjusza w ciągu dnia. Jedyne przymrozki możliwe będą nocami podczas rozpogodzeń, osiągając wartości od -2 do -3 stopni Celsjusza.
Podobne warunki pogodowe utrzymają się przez długi okres - aż do okolic 22 grudnia. Synoptycy nie wykluczają nawet okresowych powrotów jeszcze wyższych temperatur w tym czasie.
Europa w objęciach ciepłej masy powietrza
Anomalie temperaturowe nie dotyczą wyłącznie Polski. Wyjątkowe ciepło opanowało całą Europę, docierając nawet do zazwyczaj mroźnej Skandynawii. Okres między 15 a 21 grudnia przyniesie wartości średnio o 2-3 stopnie wyższe od normy klimatycznej.
Za tę sytuację odpowiada napływ ciepłej masy powietrza polarnego morskiego z zachodu. Od czwartku 11 grudnia Polska dostanie się pod wpływ rozległego wyżu z południowej części Europy, co oznacza:
- Zanik opadów atmosferycznych
- Coraz więcej słonecznych dni
- Stabilizację ciepłej pogody do około 20 grudnia
Deszcz zamiast śniegu
Do środy 10 grudnia przez Polskę wędrować będą fronty atmosferyczne, jednak przyniosą one wyłącznie opady deszczu. Najwięcej opadów spodziewanych jest w północnej części kraju, gdzie dodatkowo wystąpi silniejszy wiatr.
O śniegu, który jest naturalny dla tej pory roku, nie ma mowy. Temperatura powietrza i gleby jest zdecydowanie za wysoka, aby mogły wystąpić opady śniegu, nawet w górach.
Długoterminowe prognozy na święta
Najnowsze modele pogodowe wskazują, że wyjątkowo ciepła pogoda może utrzymać się nawet do okresu świątecznego. Choć niektóre prognozy sugerują możliwość ochłodzenia po 20 grudnia, to wciąż jest za wcześnie, aby mówić o prawdziwej zimie.
Sytuacja ta wpisuje się w szerszy trend klimatyczny obserwowany w ostatnich latach w Europie Środkowej. Coraz częściej grudniowe "odwilże adwentowe" stają się normą, a nie wyjątkiem od reguły.
Miłośnicy białych świąt muszą uzbroić się w cierpliwość - prawdziwa zima może przyjść dopiero w nowym roku, jeśli w ogóle się pojawi w tradycyjnej formie.






