W sobotę na terenie powiatu karkonoskiego doszło do dwóch poważnych pożarów, które zmusiły służby ratunkowe do przeprowadzenia ewakuacji mieszkańców. Jeden z incydentów miał miejsce w Jeleniej Górze, gdzie ogień wybuchł w kamienicy przy ulicy Złotniczej, drugi natomiast w Karpaczu, gdzie płomieniami objęty został pensjonat.
Pożar kamienicy w Jeleniej Górze
Według informacji przekazanych przez profil Dolnośląskie Alarmowo na Facebooku, pożar wybuchł na poddaszu budynku mieszkalnego przy ulicy Złotniczej. Akcja gaśnicza z udziałem licznych zastępów straży pożarnej rozpoczęła się natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia.
W wyniku zagrożenia ewakuowano 12 osób, w tym troje dzieci. Jak poinformował oficer dyżurny ze stanowiska kierowania straży pożarnej, trzy osoby - dwoje dzieci i jedna osoba dorosła - zostały przewiezione do szpitala na badania kontrolne. Na szczęście ich stan nie budzi poważnych obaw medyków.
Incydent w pensjonacie w Karpaczu
Równolegle w Karpaczu doszło do pożaru w jednym z lokalnych pensjonatów. Z zagrożonego obiektu ewakuowano osiem osób, przy czym jedna z nich doznała obrażeń wymagających pomocy medycznej.
Służby ratunkowe szybko zareagowały na zgłoszenie i przystąpiły do akcji gaśniczej oraz zabezpieczenia miejsca zdarzenia.
Działania służb ratunkowych
Według najnowszych informacji przekazanych przez RMF 24, w miejscach obu pożarów wciąż trwają działania straży pożarnej. Strażacy pracują nad całkowitym ugaszeniem ogniska pożaru oraz zabezpieczeniem budynków przed dalszymi uszkodzeniami.
Przyczyny obu pożarów pozostają na razie nieznane. Prawdopodobnie zostaną ustalone w toku dalszego dochodzenia prowadzonego przez odpowiednie służby.
Bezpieczeństwo mieszkańców priorytetem
Sobotnie wydarzenia na Dolnym Śląsku pokazują, jak ważna jest sprawna współpraca służb ratunkowych w sytuacjach kryzysowych. Szybka reakcja straży pożarnej i sprawnie przeprowadzone ewakuacje pozwoliły uniknąć poważniejszych konsekwencji dla zdrowia i życia mieszkańców.
Osoby ewakuowane otrzymały niezbędną pomoc i tymczasowe schronienie. Służby będą monitorować sytuację do momentu całkowitego opanowania zagrożenia i umożliwienia bezpiecznego powrotu mieszkańców do swoich domów.






