Sylwestrowe fajerwerki to nieodłączny element polskich obchodów Nowego Roku, jednak za spektakularnym widowiskiem kryją się poważne zagrożenia dla środowiska, zdrowia ludzi i zwierząt. Eksperci coraz częściej apelują o ograniczenie używania materiałów pirotechnicznych, wskazując na ich negatywny wpływ na jakość powietrza i ekosystem.
Chemiczna bomba w powietrzu
Kolorowe eksplozje fajerwerków zawdzięczają swój efekt mieszance pirotechnicznej zawierającej węgiel, siarkę, saletrę oraz sole metali. To właśnie metale takie jak stront, lit, bar, miedź i sód odpowiadają za charakterystyczne barwy - od czerwieni przez zieleń po niebieski i pomarańcz. Efektowne białe rozbłyski powstają dzięki magnezowi, aluminium i tytanowi.
Szczególnie niepokojące jest wykorzystywanie związków antymonu, talu czy arsenu - substancji potencjalnie rakotwórczych i toksycznych. Podczas wybuchów do atmosfery przedostają się pyły zawieszone PM10 i PM2,5 oraz szereg gazów: dwutlenek siarki, tlenki azotu, tlenek i dwutlenek węgla.
Dramatyczne statystyki zanieczyszczeń
Skala problemu jest ogromna. Podczas pokazów pirotechnicznych stężenie niektórych pierwiastków, jak bar, może wzrosnąć nawet kilkaset razy. Przykłady z różnych części świata pokazują skalę problemu:
- W Indiach podczas święta Diwali poziom pyłów w powietrzu rośnie kilkadziesiąt razy
- W Londynie po sylwestrowej nocy odnotowuje się podobne wzrosty zanieczyszczeń
- W USA rocznie wystrzeliwuje się około 200 tysięcy ton fajerwerków
- Podczas indyjskiego Diwali używa się około 50 tysięcy ton materiałów pirotechnicznych
Mikroplastik i odpady toksyczne
Problem nie kończy się na zanieczyszczeniu powietrza. Pozostałości po fajerwerkach - tysiące ton plastikowych i papierowych elementów - zanieczyszczają tereny miejskie i stanowią zagrożenie dla zwierząt. Badania nad Tamizą wykazały, że po sylwestrowej nocy poziom mikroplastiku w rzece wzrósł o 1000 procent w ciągu doby.
Odpady zawierają toksyczne substancje, w tym nadchlorany i metale ciężkie jak ołów i miedź, które przenikają do gleby i wód gruntowych, powodując długotrwałe skażenie środowiska.
Surowe przepisy prawne
Wbrew powszechnym przekonaniom, używanie fajerwerków w Polsce podlega ścisłym regulacjom, które obowiązują również w sylwestra. Najważniejsze ograniczenia to:
- Zakaz sprzedaży osobom poniżej 18 lat - złamanie grozi karą więzienia do dwóch lat
- Zakaz odpalania z balkonów i w pobliżu budynków
- Możliwość mandatu do 5000 zł za zakłócanie spokoju nocnego
- Odpowiedzialność karna za pożary - od 6 miesięcy do 8 lat więzienia
Wspólnoty mieszkaniowe mogą wprowadzać własne regulaminy, a w przypadku uporczywego łamania zasad - domagać się sprzedaży mieszkania w drodze licytacji.
Cierpienie zwierząt
Huk fajerwerków szczególnie dotyka zwierzęta domowe i dzikie. Ich wrażliwy słuch sprawia, że głośne eksplozje powodują stres, obrażenia, a nawet śmierć. Autorzy projektów ograniczających używanie pirotechniki podkreślają, że "niezrozumiałe jest przedkładanie chwilowej rozrywki ludzi nad zdrowie zwierząt".
Bezpieczne alternatywy
Dla tych, którzy nie chcą zrezygnować z fajerwerków, eksperci zalecają:
- Kupowanie wyłącznie w legalnych punktach sprzedaży
- Sprawdzanie oznaczenia CE i numeru UN na opakowaniu
- Zachowanie bezpiecznej odległości od ludzi i budynków
- Nigdy nie ponowne odpalanie niewybuchów
- Rozważenie uczestnictwa w zorganizowanych pokazach zamiast prywatnych
W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej coraz więcej miast na świecie wprowadza ograniczenia w używaniu fajerwerków lub promuje bezhałaśliwe alternatywy. Pytanie o to, jak świętować bez szkody dla środowiska, staje się coraz bardziej aktualne również w Polsce.
Statystyki Państwowej Straży Pożarnej pokazują, że co roku w sylwestrową noc odnotowuje się setki pożarów związanych z pirotechniką. Skutki to nie tylko poparzenia i rany, ale także trwałe kalectwo. Służby ratunkowe apelują więc o rozwagę i odpowiedzialność podczas świętowania.






