W piątek wieczorem na zakopiańskich Krupówkach doszło do dramatycznego pożaru drewnianego baru szybkiej obsługi "Mini-Szałas". Dwie kobiety w wieku około 50 lat zostały wydobyte z płonącego budynku w stanie nieprzytomności i po skutecznej reanimacji trafiły do szpitala.
Gwałtowny przebieg pożaru
Alarm o pożarze wpłynął około godziny 18:14. Gdy pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce, ogień ogarniał już cały drewniany budynek położony w górnej części głównego deptaku, około 30 metrów od pomnika hrabiego Zamoyskiego.
"Pożar był bardzo dynamiczny, to lokal gastronomiczny o drewnianej konstrukcji. Gdy straż przybyła na miejsce, ogień ogarniał cały budynek" - przekazał rzecznik PSP Andrzej Król-Łęgowski.
Dramatyczna akcja ratunkowa
Strażacy natychmiast przystąpili do ewakuacji budynku. Z płonącego obiektu wyniesiono dwie nieprzytomne kobiety, prawdopodobnie pracownice baru. Na miejscu natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową.
Według kapitana Huberta Ciepłego, rzecznika Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP:
"U poszkodowanych przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową, po której odzyskały funkcje życiowe. Zostały przetransportowane do szpitala."
Przyczyna tragedii
Wstępne ustalenia straży pożarnej wskazują na wypadek podczas wymiany butli gazowej. Według rzecznika PSP Zakopanego:
- Pożar wybuchł podczas podłączania butli gazowej do ogrzewacza
- Doszło do nagłego zapalenia się gazu wprost z butli
- Płomień szybko objął drewniane ściany budynku
- Nikt nie zdążył zakręcić butli, prawdopodobnie przez panikę
Skala akcji ratunkowej
W akcji gaśniczej wzięło udział ponad 50 strażaków z jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej oraz kilkanaście zastępów. Dzięki szybkiej interwencji udało się powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia na sąsiednie budynki w gęstej zabudowie Krupówek.
Stan poszkodowanych
Według Małgorzaty Czaplińskiej, wicedyrektor szpitala w Zakopanem, obie kobiety przechodzą obecnie badania, a ich stan określany jest jako ciężki. Pacjentki pozostają pod stałą obserwacją medyczną.
Dalsze działania
Po zakończeniu akcji dogaszania teren zostanie przekazany policji w celu przeprowadzenia szczegółowych oględzin i ustalenia dokładnych okoliczności zdarzenia. Budynek "Mini-Szałas", wcześniej znany jako "Maleńka", uległ całkowitemu zniszczeniu.
To kolejny przypadek pokazujący, jak niebezpieczne może być nieprawidłowe obchodzenie się z instalacjami gazowymi w lokalach gastronomicznych, szczególnie tych o drewnianej konstrukcji w centrum miasta.






