W niedzielny wieczór Hiszpanię wstrząsnęła jedna z najpoważniejszych katastrof kolejowych ostatnich lat. W prowincji Kordoba w Andaluzji doszło do tragicznego zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości, w wyniku którego zginęło co najmniej 21 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Przebieg tragicznych wydarzeń
Do katastrofy doszło około godziny 19:45 w miejscowości Adamuz. Pociąg przewoźnika Iryo, przewożący 317 pasażerów z Malagi do Madrytu, wykoleił się w ostatnich trzech wagonach. Wypadłe z szyn składy wjechały na sąsiedni tor, po którym w tym samym czasie poruszał się pociąg AVE należący do przewoźnika Renfe, jadący z Madrytu do Huelvy.
Skutkiem tego drugorzędnego zderzenia był również wykolejenie pociągu AVE, co drastycznie zwiększyło skalę tragedii. Według wstępnych ustaleń hiszpańskich służb, część pasażerów wciąż pozostaje zakleszczona w zniszczonych wagonach.
Działania służb ratunkowych
Na miejsce katastrofy natychmiast skierowano rozbudowane siły ratunkowe, w tym:
- Jednostki straży pożarnej z całego regionu
- Zespoły medyczne i karetki pogotowia
- Funkcjonariuszy Guardia Civil
- Specjalistyczne ekipy ratownictwa technicznego
W pobliżu miejsca wypadku utworzono szpital polowy do udzielania pierwszej pomocy rannym. Według informacji przekazanych przez szefa regionalnego resortu zdrowia Antonio Sanza, pięć osób znajduje się w stanie ciężkim, a sytuacja pozostaje bardzo poważna.
Reakcje władz
Minister transportu Oscar Puente określił informacje o wypadku jako "bardzo poważne" i podkreślił, że dokładna liczba ofiar wciąż nie może zostać potwierdzona ze względu na trwające działania ratunkowe.
"Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Polska jest z narodem hiszpańskim w tych trudnych chwilach"
— napisał na portalu X premier Donald Tusk, wyrażając solidarność z hiszpańskim społeczeństwem.
Konsekwencje dla ruchu kolejowego
Katastrofa spowodowała całkowite wstrzymanie ruchu pociągów dużych prędkości na strategicznej trasie łączącej Madryt z Andaluzją. Państwowy zarządca infrastruktury kolejowej Adif nie podał jeszcze informacji o przewidywanym czasie przywrócenia połączeń.
Wypadek ten przypomina o tragicznej katastrofie kolejowej z 2013 roku w Santiago de Compostela, gdy zginęło 80 osób. Hiszpańskie koleje dużych prędkości, uważane za jedne z najbezpieczniejszych na świecie, rzadko doświadczają tak poważnych incydentów.
Dochodzenie w toku
Przyczyny wypadku pozostają przedmiotem intensywnego śledztwa. Hiszpańskie władze zapowiedziały pełne wyjaśnienie okoliczności, które doprowadziły do tej tragedii. Eksperci będą analizować między innymi:
- Stan techniczny torów i systemów bezpieczeństwa
- Warunki pogodowe w czasie wypadku
- Działanie automatycznych systemów kontroli ruchu
- Czynnik ludzki w prowadzeniu składów
Akcja ratunkowa trwa, a służby nadal pracują nad wydobyciem wszystkich poszkodowanych z zniszczonych wagonów. Władze regionalne apelują o cierpliwość i proszą o unikanie rozprzestrzeniania niepotwierdzone informacji w mediach społecznościowych.






