Sri Lanka zmaga się z jedną z najgorszych katastrof naturalnych w swojej najnowszej historii. Cyklon Ditwah spowodował dewastujące powodzie i osuwiska ziemi, które pochłonęły już ponad 120 istnień ludzkich, a dziesiątki osób nadal pozostają zaginione.
Dramatyczny wzrost liczby ofiar
Według najnowszych danych krajowego centrum zarządzania kryzysowego (DMC), liczba potwierdzonych zgonów wzrosła do co najmniej 123 osób, podczas gdy 120 kolejnych uważa się za zaginione. To drastyczny wzrost w porównaniu z początkowymi raportami z piątku, gdy mówiono o 56 ofiarach śmiertelnych.
Bimal Rathnayake, minister transportu, autostrad i rozwoju miejskiego, nie krył powagi sytuacji:
"Mamy największą klęskę żywiołową w najnowszej historii"
Skala zniszczeń i ewakuacji
Żywioł dotknął niemal 44 tysiące mieszkańców wyspy, zmuszając władze do przeprowadzenia masowej ewakuacji. Ponad 600 domów zostało zniszczonych lub poważnie uszkodzonych, a całe osady musiały być opuszczone ze względu na podnoszący się poziom wody.
Szczególnie dramatyczna sytuacja rozwinęła się w sobotę na nisko położonych terenach, gdzie powodzie nasiliły się, wymuszając ewakuację osad położonych nad rzeką Kelani. Przedstawiciele DMC ostrzegają, że wody powodziowe mogą przekroczyć poziom odnotowany podczas powodzi w 2016 roku, gdy na wyspie zginęło 71 osób.
Ekstremalne opady deszczu
Dane meteorologiczne przedstawiają dramatyczny obraz intensywności opadów. Do godziny 6 rano w piątek, w ciągu zaledwie jednej doby:
- W 22 z 24 obszarów kraju spadło ponad 200 litrów deszczu na metr kwadratowy
- Największe opady odnotowano w mieście Matale - 512 l/mkw
- Departament Irygacji prognozuje kolejne powodzie
Paraliż infrastruktury
Ekstremalne warunki pogodowe sparaliżowały funkcjonowanie kluczowej infrastruktury kraju:
- Zamknięto giełdę w Kolombo
- Wstrzymano działalność szkół i urzędów
- Zatrzymano ruch pociągów
- Zakłócono działalność międzynarodowego lotniska Bandaranaike
- 15 samolotów przekierowano do portów lotniczych w południowych Indiach
Akcja ratunkowa na szeroką skalę
Do walki z żywiołem zaangażowano ponad 20 tysięcy policjantów i żołnierzy. Siły powietrzne kraju koordynowały ewakuację, w tym spektakularny transport lotniczy 13 osób uwięzionych na moście w mieście Polonnaruwa.
Wojsko włączyło się aktywnie w akcję ratunkową, szczególnie w sobotę, gdy sytuacja znacznie się pogorszyła na terenach zalewowych.
Międzynarodowa pomoc
Sąsiednie Indie natychmiast zareagowały na kryzys, kierując do Sri Lanki samolot z żywnością dla ofiar powodzi. Indyjski premier Narendra Modi zadeklarował w serwisie X:
"Jesteśmy gotowi do udzielenia dalszej pomocy i wsparcia w miarę rozwoju sytuacji"
Kontekst klimatyczny
Sri Lanka jest corocznie nawiedzana przez monsun północno-wschodni, jednak obecna sytuacja znacznie przekracza typowe dla tego regionu zjawiska. Służby zarządzania kryzysowego wskazują, że monsun został wzmocniony przez niż atmosferyczny znajdujący się na wschód od wyspy.
Naukowcy podkreślają, że zmiany klimatyczne nasilają intensywność i skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych, które są częste w Azji Południowej podczas sezonu monsunowego.
Najbardziej dotknięte zostały górzyste regiony Badulla i Nuwara Elija, oddalone około 300 kilometrów na wschód od stolicy Kolombo, gdzie większość ofiar zginęła w wyniku osuwisk spowodowanych intensywnymi opadami.
Władze ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć, a prognozy meteorologiczne wskazują na możliwość kolejnych intensywnych opadów w najbliższych dniach.






