Mieszkańcy Chrzanowa i okolicznych miejscowości przeżyli we wtorek wieczorem chwile grozy, gdy silne wstrząsy zatrzęsły ich domami. Główny Instytut Górniczy potwierdził, że przyczyną był wstrząs w kopalni "Janina" w Libiążu, który osiągnął magnitudę 3,10 na skali Richtera.
Seria wstrząsów przerażała mieszkańców
Pierwsze zgłoszenie do służb ratunkowych wpłynęło o godzinie 20:37. W sumie Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego otrzymało około 30 zgłoszeń z różnych miejscowości regionu, w tym z Chrzanowa, Trzebini, Oświęcimia, Żarek, Libiąża i Wygiełzowa.
Tego dnia doszło łącznie do trzech wstrząsów pochodzących z kopalni:
- Pierwszy o godz. 17:31 - magnituda 2,21
- Drugi o godz. 18:27 - magnituda 2,13
- Trzeci o godz. 20:37 - najsilniejszy z magnitudą 3,10
Dramatyczne relacje mieszkańców
"Wczorajszy wstrząs był tak mocny, że mój dom zatrząsł się jak galareta" - opisał sytuację mieszkaniec Dworów Drugich w rozmowie z mediami.
"To nie były żadne lekkie drgania - to było jak trzęsienie ziemi. Dom zatrząsł się tak, że ludzie wybiegali z domów, meble się poruszały, ściany drżały"
Inna mieszkanka dodała: "Spadały rzeczy z półek, dzieci się obudziły, jestem zrozpaczona, ponieważ investuję w dom, który ciągle jest niszczony".
Codzienne życie w cieniu kopalni
Mieszkańcy podkreślają, że wstrząsy to dla nich codzienność, która znacząco wpływa na jakość życia. Zgłaszają problemy ze snem, gdy łóżka falują w nocy, otwierają się szafki, a przedmioty wypadają z półek.
"Ja mieszkam od 4 lat w Chrzanowie i nie mieści mi się w głowie, że nikt z tym nic nie robi. Usypiam w łóżku i nagle czuję jak łóżko faluje - szok i po spaniu. To ogromny stres" - skarży się jedna z mieszkanek.
Brak ofiar, ale rosną obawy o konstrukcje budynków
Wyższy Urząd Górniczy potwierdził, że załoga kopalni jest bezpieczna i nikomu nic się nie stało. Jednak mieszkańcy zgłaszają obawy dotyczące możliwych uszkodzeń konstrukcji dachów i fundamentów swoich domów.
Jak zauważył jeden z mieszkańców Libiąża: "Żyłem na kopalni tyle lat, człowiek jest przyzwyczajony, ale nowe domy pękają i nic z tego nie ma. Kopalnia nie płaci odszkodowań".
Powtarzający się problem
To nie pierwszy raz, gdy region boryka się z tego typu problemami. Już w środę poprzedniego tygodnia doszło do czterech wstrząsów pochodzących z tego samego obszaru górniczego. Jesienią 2022 roku odnotowano aż 54 wstrząsy w powiecie chrzanowskim, z czego najwięcej w Trzebini.
Mieszkańcy coraz głośniej domagają się działań ze strony władz i właścicieli kopalni, wskazując na "codzienność życia w cieniu kopalni" i traktowanie ich problemów jako "drugiej kategorii".
Główny Instytut Górniczy w Katowicach ma przedstawić szczegółowe informacje na temat wczorajszych wstrząsów oraz ich potencjalnych skutków dla bezpieczeństwa mieszkańców regionu.






