Spektakularny pożar turbiny wiatrowej wybuchł w czwartek wieczorem między miejscowościami Koniewo a Skoszewo w województwie zachodniopomorskim. Zdarzenie, które miało miejsce tuż przed godziną 23:00, zostało poprzedzone głośnym hukiem słyszalnym w całej okolicy.
Dramatyczne chwile w okolicach drogi wojewódzkiej
Turbina wiatrowa zlokalizowana w pobliżu drogi wojewódzkiej nr 111 stanęła w płomieniach około godziny 22:58. Mieszkańcy relacjonują, że zanim pojawił się ogień, usłyszeli potężny huk, który zaalarmował całą okolicę.
"Najpierw był wielki huk, a potem ogień" - opisują świadkowie zdarzenia, cytowani przez lokalne media.
Płomienie objęły górną część konstrukcji, obejmując gondolę oraz elementy łopat wirnika. Intensywny ogień rozświetlił nocne niebo na znaczną odległość, czyniąc pożar widocznym z okolicznych pól i drogi wojewódzkiej.
Akcja ratunkowa i zabezpieczenie terenu
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano liczne siły ratunkowe. W działaniach gaśniczych wzięły udział cztery jednostki straży pożarnej z kilku gmin, w tym z Wolina, Skoszewa i Międzyzdrojów. Akcja ratunkowa trwała niemal do godziny 2:00 w nocy.
Jednak specyfika tego typu pożarów znacznie ogranicza możliwości interwencji strażaków. Ze względów bezpieczeństwa działania służb skupiły się przede wszystkim na:
- Zabezpieczeniu terenu wokół turbiny
- Kontrolowaniu sytuacji z bezpiecznej odległości
- Zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańców i kierowców
- Monitorowaniu rozwoju pożaru
Wysokie ryzyko spadających fragmentów
Pożary turbin wiatrowych niosą ze sobą szczególne zagrożenie. Rozgrzane do czerwoności fragmenty konstrukcji mogą odpadać i spadać w promieniu nawet kilkudziesięciu metrów od masztu. Z tego powodu standardowa procedura nie zakłada bezpośredniego gaszenia ognia na wysokości.
Patrole policji zabezpieczyły drogę wojewódzką oraz teren wokół elektrowni wiatrowej, uniemożliwiając zbliżanie się osób postronnych do strefy potencjalnego spadku odłamków.
Przyczyny wciąż nieznane
Jak poinformował młodszy aspirant Maciej Bocian z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kamieniu Pomorskim, miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, a przyczyny pożaru pozostają na razie nieustalone.
Rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, aspirant Dariusz Schacht, potwierdził udział czterech jednostek strażackich w akcji gaśniczej.
Brak osób poszkodowanych
Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, nie odnotowano żadnych osób poszkodowanych. Turbina wiatrowa znajduje się w pewnej odległości od zabudowań mieszkalnych, co znacznie zmniejszyło ryzyko dla lokalnej społeczności.
Incydent ten przypomina o potencjalnych zagrożeniach związanych z eksploatacją elektrowni wiatrowych oraz o znaczeniu odpowiednich procedur bezpieczeństwa w przypadku awarii tego typu instalacji energetycznych.






